Recenzje

Ace Combat 7 recenzja, newsy, opis

Na rynku gier nie jest zbyt głośno o samolotach. Produkcje traktujące o lotach i bitwach powietrznych po wielu latach posuchy nadal oczekują odpowiedniego reprezentanta w mainstreamie. Na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia kilku producentów podejmowało próby, lecz bezskutecznie. Bandai Namco podjęła kolejną próbę, wydając siódmą część serii Ace Combat. Poniżej znajdziesz recenzję Ace Combat 7.

Powrót Ace Combat

Po wtopie z szóstą odsłoną serii o podtytule „Assault Horizon”, Bandai Namco postanowiło na kilka lat zawiesić serię. Wielbicielom serii nie spodobał się zbyt zręcznościowy model sterowania. W parze z niedopracowaną grafiką gra nie pozostawiała dobrego wrażenia. „Skies Unknown” – bo taki podtytuł ma siódma część – nie jest rewolucją w serii. Wręcz przeciwnie – wraca do korzeni i mimo tego, że nadal model sterowania jest zręcznościowy, więcej w nim symulacyjnego drygi.

Fani gier o bitwach powietrznych czekali na nią z zapartym tchem. Tym bardziej że od dawna nie było na rynku udanej produkcji z samolotami w roli głównej. Finalnie gracze mogą być zadowoleni. Nie jest to produkcja idealna, ale z pewnością może spełnić oczekiwania wielu wymagających wielbicieli bitew powietrznych.

Grą mogą cieszyć się właściciele takich platform jak:

  • PS4,
  • XONE,
  • PC.

W przypadku PC wymagania sprzętowe prezentują się następująco:

  • rekomendowane: Intel Core i5-7500 3.4 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 3 GB GeForce GTX 1060 lub lepsza, 60 GB HDD, Windows 7/8/8.1/10 64-bit,
  • minimalne: Intel Core i3-7100 3.9 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 750 Ti lub lepsza, 60 GB HDD, Windows 7/8/8.1/10 64-bit.

Czy fabuła zdaje egzamin

Historia w tego rodzaju grach nie gra pierwszych skrzypiec, nie jest też asem. Mimo wszystko da się zauważyć, że twórcy się postarali. Fabuła nadal krąży wokół konfliktu między Królestwem Erusei i Federacją Osei w fikcyjnym świecie Strangereal. Gracz jest lotnikiem w drugiej frakcji, który w wyniku akcji odbicia tzw. Międzynarodowej Windy Kosmicznej i pewnego nieporozumienia został zdegradowany. W trakcie rozgrywki musi wspinać się po kolejnych szczeblach kariery i pomóc zlikwidować zagrożenie ze strony wroga. I choć historia nie jest zbyt rozbudowana czy wciągająca, dodaje pewnej głębi całemu konfliktowi i umiejscawia bohatera w świecie przedstawionym.

Kampania składa się z 20 misji. Wśród nich znajdują się m.in.:

  • bitwy powietrzne,
  • bombardowania,
  • naloty,
  • osłanianie celów.

Powinno to wystarczyć na około 10-12 godzin dobrej zabawy. Ale jak każdy wie – nie fabułą stoją takie gry. O wiele ważniejsze są wrażenia z rozgrywki i kwestia audio-wizualna.

Jak gra się w Ace Combat 7

W porównaniu do szóstej części serii, mechanika lotu jest o wiele lepsza. Wróciła do założeń z poprzednich części, co spodobało się wielu wielbicielom tytułu. To był zdecydowanie dobry ruch w celu odzyskania dobrego imienia. Rozgrywka jest dynamiczna i satysfakcjonująca. Dzieje się tak głównie ze względu na duże zróżnicowanie misji, dzięki czemu nawet kilkugodzinne posiedzenie przed grą nie jest nużące.

Ace Combat 7 dodatkowo oferuje szeroki zestaw maszyn. Te zostały bardzo dobrze zaprojektowane. Da się dostrzec dbałość o detale, co doceni każdy miłośnik lotnictwa. Oprócz tego producenci postanowili zaimplementować najnowsze rozwiązania technologii wojskowych. Dzięki temu w grze możliwe jest wykorzystanie np. dronów.

Otoczenie to nie tylko grafika i dźwięk. Jeśli gracz wleci w chmurę, produkcja odwzorowuje naturalne zachowanie wskaźników oraz silników. Dodatkowo włączają się wibracje pada, co jeszcze bardziej pogłębia immersję gracza. Samo wrażenie audio-wizualne także są bardzo dobre. Twórcy zadbali o dopieszczenie otoczenia, a komunikaty dobiegające od lotników sterowanych przez SI dodają rozgrywce realizmu.

Co do SI – dobrze jest wspomnieć także o przeciwnikach. Jest dobrze skonstruowane – potrafią unikać ostrzału… i samemu go dokonywać. Często całkiem skutecznie. Gracz często jest zmuszany do chowania się w chmurach i atakowania z zaskoczenia. Jest to zdecydowanie na plus. Dzięki temu satysfakcja z osiągnięcia celu misji jest naprawdę duża.

Multiplayer w Ace Combat 7

„Skies Unknown” pod względem rozgrywki sieciowej nie zachwyca. Deweloperzy zaimplementowali dwa podstawowe, klasyczne tryby zabawy:

  • deathmatch,
  • team deathmatch.

Można byłoby oczekiwać nieco bardziej rozbudowanych możliwości. Dobrym pomysłem mogłyby być tryby kooperacyjne, które skupiałyby się na osiągnięciu konkretnych celów. Bitwy powietrzne są bardzo satysfakcjonujące, ale wcześniej czy później mogą się znudzić nawet zatwardziałym wielbicielom lotów samolotem.

Na koniec o Ace Combat 7

Seria jest na dobrej drodze. Jeśli kolejna część będzie jeszcze lepsza, mainstream może na nowo powitać bitwy powietrzne. Bardzo przyjemna mechanika lotu oraz rozbudowana rozgrywka bardzo dobrze rokuje na przyszłość. I choć fabuła nie jest zbyt zachwycająca, przecież też nie oczekujemy tego od gier z tego gatunku. Gra jest zdecydowanie warta polecenia. Nie tylko starym fanom serii Ace Combat, ale także nowym graczom, którzy chcieliby rozpocząć swoją karierę w przestworzach.

Related posts
Recenzje

Empire of Sin - recenzja

Paradoxgłównie dał się poznać jako producent gierzgatunku…
Read more
Recenzje

Chronos: Before the Ashes - recenzja

Po przyzwoitej ocenieisprzedażyRemnant: From theAshestwórcy…
Read more
Recenzje

Sakuna: Of Rice and Ruin - recenzja

Jeżeli chodziohybrydy gatunkowe, Japończycy królująwtym temacie.
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.