Recenzje

Anthem — recenzja

Twórcy Dragon Age’a i Mass Effecta jakiś czas temu postanowili pójść w inną stronę. Najwyraźniej strzelanka w settingu science fiction było tym, co ostatnio siedziało im w głowach. Pytanie tylko, jak poradzili sobie z tą zmianą i co z tego wynikło? Dowiesz się tego, czytając recenzję Anthem.


Anthem — podstawowe informacje o grze


Anthem to kooperacyjna strzelanka z perspektywy trzecioosobowej. Znajdują się w niej elementy MMO i RPG. Za produkcję odpowiedzialny był oddział studia Bioware w mieście Edmonton, który w przeszłości zajmował się seriami Dragon Age oraz Mass Effect. Wydaniem tytułu zajęła się firma Electronic Arts Inc., a polską lokalizację przygotował jej krajowy oddział. Gra miała swoją premierę 22 lutego 2019 roku i jest dostępna na platformy:

  • Xbox One,
  • PlayStation 4,
  • PC.

W przypadku ostatniej, czyli komputerów osobistych, wymagania sprzętowe w przypadku Anthem prezentują się następująco:

minimalne:

  • Intel Core i5-3570 3.4 GHz / AMD FX-6350 3.9 GHz,
  • 8 GB RAM,
  • karta grafiki 2 GB GeForce GTX 760 / Radeon HD 7970 lub lepsza,
  • 50 GB HDD,
  • Windows 10 64-bit;

rekomendowane:

  • Intel Core i7-4790 3.6 GHz / AMD Ryzen 3 1300X 3.5 GHz,
  • 16 GB RAM,
  • karta grafiki 3 GB GeForce GTX 1060 / 4 GB Radeon RX 480 lub lepsza,
  • 50 GB HDD,
  • Windows 10 64-bit.


Główne danie Anthem

Choć twórcy przygotowali fabułę i świat przedstawiony, na pierwszym planie niezachwianie stoją javeliny. Cztery pancerze bojowe, które są największą atrakcją Anthem. Poruszanie się nimi jest intuicyjne i już po kilkunastu minutach rozgrywki jest się w stanie zręcznie nimi poruszać.
Jednak nie o ruch tu głównie chodzi, a o walkę. To ona jest najważniejsza. Właśnie potyczki u boku sprzymierzeńców stanowią krem tego tortu. Bitwy na początku mogą wydawać się nieco dezorientujące. Szczególnie że każdy javelin przystosowany jest do zupełnie innego stylu walki. Ale i to można w krótkim czasie przezwyciężyć. W końcu wybór odpowiednich broni i specjalnych umiejętności dla danego pancerza wspomaganego staje się niezwykle łatwy. To od ekwipunku w dużej mierze zależy siła bohatera, a ten został podzielony na klasy. Nie zabrakło także szczegółowych statystyk w przypadku oręża.
Skoro już o tym mowa, to mechanika strzelania zastosowana w Anthem jest bardzo przyjemna i sprawia ogromną radość. Niestety potyczki wcześniej czy później stają się powtarzalne. Anthem należy do gatunku loot shooter, co oznacza, że zarówno w trakcie misji, jak i na jej zakończenie otrzymuje się dużo łupu. Wśród nich znajdują się bronie, umiejętności i surowce.


Fabuła w Anthem

Choć nie odgrywa wielkiej roli w grze, warto także o niej porozmawiać. Wszystkie misje mają podłoże fabularne, jednak to najczęściej jest jedynie pretekstem do walki z kolejnymi przeciwnikami. Główną bazą wypadową jest tzw. Fort Tarsis, w którym kryją się mieszkańcy tej krainy.
Właśnie tam często rozpoczyna się misję przez porozmawianie z odpowiednią postacią czy obejrzenie krótkiej animacji. Gracz ma do czynienia nawet z kwestiami dialogowymi do wyboru, jednak te nie mają żadnego wpływu na rozgrywkę. Zamiast tego zmieniają lekko odpowiedzi rozmówcy i dają złudną iluzję wpływu na fabułę.
Główną oś fabularną, która koncentruje się na wojnie freelancerów z Dominium, poznaje się przez rozmowy z bohaterami w Forcie Tarsis i przerywniki filmowe podczas kampanii. W osadzie można znaleźć także wiele notatek, które mogą przybliżyć graczowi historię krainy. Jednak nie ma w tym spektakularnej głębi. Historia może być angażująca, ale nie jest w stanie niesamowicie wciągnąć.


Wrażenia audiowizualne


Świat Anthem łączy w sobie cechy, które pozornie powinny być od siebie jak najbardziej oddalone. Z jednej strony zaawansowane technologicznie pancerze wspomagane, pełen maszyn Fort Tarsis, a z drugiej reszta otoczenia. Reszta, która wygląda niczym wyciągnięta z klasycznej, baśniowej krainy fantasy. Górskie pasma, fantazyjna roślinność, jaskinie pełne świecących grzybów i wiele innych atrakcji, które czekają, żeby zostać odkrytymi przez gracza.
Walka także potrafi zrobić ogromne wrażenie. Jest niesamowicie piękna. Zawdzięcza to towarzyszącej jej symfonii kolorów, świateł, rozbłysków i wybuchów. Ataki ostateczne — najsilniejsze zdolności javelinów — potrafią pozostawić gracza z otwartymi ustami. Pod tym względem Anthem jest jednym z najpiękniejszych i imponujących wizualnie tytułów obecnych na rynku.

Podsumowanie recenzji Anthem


Gry RPG z tego zdecydowanie nie będzie, ale Bioware z pewnością jest w stanie uczynić Anthem ciekawą grą na wiele godzin. Muszą tylko popracować nad powtarzalnością zadań, która najbardziej razi wśród błędów, które popełnili twórcy. Jednak nie da się ukryć, że każdy miłośnik rozgrywki kooperacyjnej będzie w stanie cieszyć się produkcją. Pod tym względem firma zrobiła naprawdę dobrą robotę i pozostaje tylko mieć nadzieję, że gra się utrzyma do czasu, kiedy przekona i tę bardziej sceptycznie nastawioną część społeczności graczy.

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.