Recenzje

Assassin’s Creed: Valhalla — recenzja

Kolejna odsłona serii ze skrytobójstwem w roli głównej. Ubisoft ponownie zrobił dobrą robotę i można cieszyć się porządną produkcją. Znajdują się tu zarówno nowe rozwiązania, jak i te wprowadzone w poprzednich częściach. Do tego charyzmatyczny bohater, ciekawy świat i niezła fabuła. Jednak czegoś tutaj brakuje. Jeżeli zżera Cię ciekawość, czytaj dalej recenzję Assassin’s Creed: Valhalla.


Podstawowe informacje o grze Assassin’s Creed: Valhalla


Seria Assassin’s Creed najwyraźniej doczekała się jedenastej odsłony. W swoich początkach cykl reprezentował gatunek czystych gier akcji, jednak z upływem czasu i pojawianiem się kolejnych części ewoluował w kierunku action RPG-ów. Assassin’s Creed: Valhalla należy do tych drugich. Tytuł został stworzony przez 15 zespołów deweloperskich, którym przewodził Ubisoft Montreal. Zarówno za produkcję, jak i wydanie gry (na świecie i w Polsce) odpowiada firma Ubisoft. Gra miała swoją premierę 10 listopada 2020 roku na platformach:

  • PC,
  • PlayStation 4,
  • Xbox One,
  • Xbox Series X.


Dwa dni później, czyli 12 listopada 2020 roku, pojawiła się wersja na PlayStation 5.

W przypadku komputerów osobistych wymagania sprzętowe prezentują się następująco:


minimalne:

  • Intel Core i5-4460 3.2 GHz / AMD Ryzen 3 1200 3.1 GHz,
  • 8 GB RAM,
  • karta grafiki 4 GB GeForce GTX 960 / Radeon R9 380 lub lepsza,
  • 50 GB HDD,
  • Windows 10 64-bit;

rekomendowane:

  • Intel Core i7-4790 3.6 GHz / AMD Ryzen 5 1600 3.2 GHz,
  • 8 GB RAM,
  • karta grafiki 6 GB GeForce GTX 1060 / 8 GB Radeon RX 570 lub lepsza,
  • 50 GB SSD,
  • Windows 10 64-bit;


ultra (4K / 30 fps):

  • Intel Core i7-9700K 3.6 GHz / AMD Ryzen 7 3700X 3.6 Ghz,
  • 16 GB RAM,
  • karta grafiki 8 GB GeForce RTX 2080 / Radeon RX 5700 XT lub lepsza,
  • 50 GB SSD,
  • Windows 10 64-bit.


Świat przedstawiony i fabuła


Średniowiecze wydaje się idealną epoką dla skrytobójczych akcji. Jest idealnym otoczeniem dla spisków, knowań, walki o władzę i brutalnego rozprawiania się z przeciwnikami. Wybór wikingów na głównych bohaterów opowieści dodaje całej historii jeszcze większej pikanterii. Szczególnie że Ubisoft, zamiast wymyślać wątek od zera, postanowił wpleść przygodę w prawdziwe wydarzenia u schyłku IX wieku.


Świat podzielony jest na kilka odrębnych części (Anglia, Norwegia i Asgard), po których można się poruszać. Olbrzymi świat został tak przygotowany, aby zamieszczona zawartość coraz bardziej wciągała gracza w historię. Dzięki temu trudno spotkać niepotrzebne rozpraszacze.

Gra rozpoczyna się od sceny krwawego najazdu na osadę, w której żył główny bohater. Po ucieczce postać zostaje zaatakowana przez wilka, który pozostawia na jego szyi bliznę. To wydarzenie pozostawia po sobie przydomek bohatera, jakim jest Wilcza Paszcza.


Każda misja z głównego wątku fabularnego stanowi osobne arcydzieło, które pełni część jednej spójnej historii. Dodatkowo decyzje przestają być najwyraźniej kosmetyczną iluzją możliwości wyboru, ale faktycznie zaczynają mieć znaczenie. Wraz z motywem walki Zakonu Starożytnych i Ukrytych w tle sytuacja potrafi się porządnie zagęścić.


Rozgrywka w Assassin’s Creed: Valhalla

Różnorodność sposobów rozwiązywania sytuacji w AC: Valhalla robi wrażenie. Twórcy postarali się, aby zarówno wielbiciele krwawej jatki, jak i skrytobójstwa czy dialogu byli w stanie coś znaleźć tu dla siebie. Pomaga w tym nowe i bardzo rozbudowane drzewko doświadczenia, w którym można znaleźć niemal wszystko, co dusza zapragnie. Co jeszcze — krwawe finiszery odblokowywane w trakcie rozgrywki potrafią zrobić ogromne wrażenie.


Twórcy przygotowali także wiele aktywności dodatkowych. Na pierwszą myśl przychodzi rozbudowa własnej osady, która nie tylko daje bonusy, ale także dostęp do nowych zadań czy całych linii fabularnych. Druga rzecz to najazdy na inne osady i wrogie obozy, które można złupić i zdobyć w ten sposób surowce i kosztowności.

Wróciło także wiele mechanik, które w międzyczasie gdzieś zniknęły. Tym razem ponownie można wtopić się w tłum i odwrócić uwagę od swojej postaci. Za to ograniczono liczbę oręża i zbroi, co potrafiło przyprawić o ból głowy w Odyssey, w której trudno było zdecydować się na jeden konkretny przedmiot.


Wrażenia audiowizualne i… problemy


Nie da się ukryć, że gra jest przepiękna. Szczególnie jeżeli uruchamia się ją na konsoli nowej generacji. Twórcy zapobiegliwie wbudowali tryb foto, aby gracz w prosty sposób mógł uwiecznić najpiękniejsze scenerie. Na wspomnienie zasługuje też ścieżka dźwiękowa będąca w stanie wywołać wiele emocji i ciarki na plecach oraz podbić klimat, który i bez tego robi wrażenie.


Ale jest jeden problem: wróciły te same bugi, z którymi można było się spotkać w Assassin’s Creed: Odyssey. Oprócz tego AI sprzymierzeńców nie domaga, przez co pomoc w trakcie najazdów z pomocą nie ma wiele wspólnego. Często się klinują i nie reagują na zawołania, co potrafi doprowadzić do białej gorączki. Można podejrzewać, że w najbliższym czasie AC: Valhalla otrzyma kilka aktualizacji, które pomogą załatać niezbyt sprawne elementy, ale do tego czasu będą irytować.


Czy warto zagrać w Assassin’s Creed: Valhalla?


Zdecydowanie. Choć zirytowanie bugami potrafi zepsuć rozgrywkę w nawet najlepszą pod innymi względami grę, warto to przeboleć. Ubisoft na pewno już pracuje nad poprawkami. Mimo wszystko to bardzo piękna gra — szczególnie na konsolach nowej generacji — która jest w stanie dać ogromną dawkę frajd

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.