Recenzje

Call of Duty: WW2 – recenzja, newsy, opis

Fani w końcu się doczekali. Po odwiedzeniu różnych okresów historycznych, a nawet przejściu futurystycznych starć, gracze znów mogą zagrać w Call of Duty umiejscowione w czasach drugiej wojny światowej. Aby dowiedzieć, jak dobrze można bawić się przy tej grze, czytaj dalej. Przed tobą recenzja Call of Duty: WW2 z 2017 roku.

Kilka wstępnych informacji o grze

Call of Duty: WW2 to piętnasta odsłona serii mającej już ponad 15 lat. Za produkcję tej części odpowiadało studio Sledgehammer Games, które uczestniczyło także w tworzeniu „Advanced Warfare” czy „Modern Warfare 3”. Żadna z wcześniej tworzonych przez nich odsłon nie była umiejscowiona w realiach historycznych. Dlatego mogło to być dla nich wyzwanie. W grę można zagrać na platformach:

  • PC,
  • PlayStation 4,
  • Xbox One.

W przypadku komputerów osobistych producenci określili poniższe wymagania sprzętowe:

  • rekomendowane: Intel Core i5-2400 3.40 GHz / AMD Ryzen R5 1660X 3.6 GHz, 12 GB RAM, karta grafiki 6 GB GeForce GTX 1060 lub lepsza, 90 GB HDD, Windows 7/8/10 64-bit,
  • minimalne: Intel Core i3-3225 3.3 GHz / AMD Ryzen 5 1400 3.4 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 1050 / Radeon HD 7850 lub lepsza, 90 GB HDD, Windows 7 64-bit.

Kampania fabularna

Można krótko stwierdzić, że to najlepsza kampania fabularna od czasu Call of Duty: Modern Warfare. Można także nieco to rozwinąć. Gracz wciela się w amerykańskiego żołnierza, który walczy na froncie z nazistowskimi Niemcami. Zaczyna się nieco sztampowo, bo inwazją aliantów na plażę w Normandii. Sam przebieg fabuły też rzadko zaskakuje – brak nieprzewidywalnych zwrotów akcji, które by doprowadziły do przegrzania się mózgu. Jednak bardzo dobrym aspektem jednoosobowej rozgrywki są bohaterowie niezależni, z którymi gracz uczestniczy w wojnie. Są wielowymiarowi i łatwo jest się do nich przywiązać, co gra bezlitośnie wykorzystuje.

Obecność towarzyszy nie pełni tylko funkcji tła. Oprócz fabule są przydatni także graczowi. Znaczną zmianą w porównaniu do poprzednich odsłon CoD jest brak regeneracji zdrowia! Zamiast tego o apteczkę można poprosić kręcącego się w pobliżu towarzysza. Ten może zaoferować także amunicję czy granaty. Dodatkowo każda z postaci niezależnych ma dodatkowe umiejętności, które mogą być przydatne podczas rozgrywki. Co więcej – w przypadku wyższych poziomów trudnością są wręcz niezbędne do rozprawienia się z wrogami.

Oprócz standardowego biegania i strzelania kampania fabularna oferuje także etapy, które znacznie różnią się od typowej rozgrywki w Call of Duty. Zdarzają się zaskakujące elementy. Raz nawet musimy zmienić swoją tożsamość – w ramach tej atrakcji mamy do przeprowadzenia dialog z SS, w którym mamy kilka kwestii do wyboru.

Za to quick-time eventy w dramatycznych scenach potrafią wybić z rytmu. Trudno jest je wyczuć i zupełnie nie pasują do stylu rozgrywki, do którego seria Call of Duty przyzwyczaiła swoich fanów.

Tryb multiplayer – zdecydowanie na plus

Stworzony przez Sledgehammer Games tryb wieloosobowy to część gry, która zasługuje na szczególne uznanie. Choć występują tam tak kontrowersyjne sprawy, jak skrzynki z nagrodami czy zlecenia polegające na oglądaniu innych otwierających swoje skrzynki, te elementy zostały tak zaprojektowane, by nie pełniły zbyt poważnej funkcji.

I w tej części został dodany Drużynowy Deathmatch i wszystkie jego modyfikacje. Jednak oprócz niego został dodany tryb nazwany Wojną. To podzielone na kilka etapów zespołowe misje. W ich ramach jedna drużyna ma za zadanie wykonać szereg określonych celów, a przeciwna im musi im w tym skutecznie przeszkodzić. W kilku miejscach na mapach w tym trybie umożliwiono budowanie zapór czy stanowisk CKM.

Pod tym względem można znaleźć wiele podobieństw do innych gier ze stajni Activision. Szczególnie Overwatcha oraz Destiny. Jednak zostało to zaimplementowane na tyle umiejętnie, że idealnie wpisuje się w klimat drugiej wojny światowej.

Została dodana także przestrzeń społeczna, która zastępuje menu w multiplayer. Tam właśnie można odebrać pocztę, otworzyć skrzynki, testować broń czy pojedynkować się z innymi graczami.

Nie zabrakło także trybu hardkorowego, w ramach którego zostaje wyłączony interfejs. Tutaj także warto zwracać uwagę na dubbing – po polsku wypowiadają się jedynie członkowie naszego zespołu. Ostatnim trybem dostępnym w trybie multiplayer jest Zombie, który w tej odsłonie został zrewitalizowany i usprawniony.

Call of Duty: WW2 – podsumowanie

Ta odsłona seria zdecydowanie nie jest rewolucyjna. Można zauważyć kilka ulepszeń i zmian, jednak to nadal to samo. Widać, że producenci nie zamierzali tworzyć koła na nowo. Zamiast tego zaoferowali porządną odsłonę serii. Zamiast zmianą w rozgrywkach, można zachwycić się powrotem do realiów drugiej wojny światowej, który okazał się zdecydowanie udany. Call of Duty: WW2 to gra warta zagrania, która oprócz ciekawej (choć nieco sztampowej) historii proponuje także długie godziny zabawy w trybie wieloosobowym.

Related posts
Recenzje

Empire of Sin - recenzja

Paradoxgłównie dał się poznać jako producent gierzgatunku…
Read more
Recenzje

Chronos: Before the Ashes - recenzja

Po przyzwoitej ocenieisprzedażyRemnant: From theAshestwórcy…
Read more
Recenzje

Sakuna: Of Rice and Ruin - recenzja

Jeżeli chodziohybrydy gatunkowe, Japończycy królująwtym temacie.
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.