Recenzje

Darksiders Genesis – recenzja, newsy, opis

Seria Darksiders ma już 10 lat. Doczekała się trzech odsłon oraz edycji odświeżonych. Cenione przygodowe gry akcji doczekały się kolejnej części, choć nienależącej do głównej osi fabuły. Dodatkowo w zupełnie innej formule w porównaniu do poprzednich odsłon cyklu. Czy będzie to zmiana na lepsze, czy jednak wręcz przeciwnie? Warto się o tym przekonać. Przeczytasz o tym, a także o innych aspektach produkcji, w recenzji Darksiders Genesis.

Podstawowe informacje o grze Darksiders Genesis

Jak już wyżej wspomniano produkcja należy do serii przygodowych gier akcji Darksiders. Przed nią pojawiły się trzy odsłony. Opisywana stanowi spin-off zrealizowany w formie izometrycznej gry akcji z elementami RPG, czyli inaczej: w gatunku hack’n’slash. Została wyprodukowana przez studio Airship Sindicate, a jej wydawcą jest sprawująca pieczę nad marką firma THQ Nordic. Na komputerach osobistych można było w nią zagrać od 5 grudnia 2019 roku, a wymagania sprzętowe potrzebne do uruchomienia jej prezentują się następująco:

  • rekomendowane: Intel Core i7-3930K 3.2 GHz / AMD Ryzen 5 1600 3.2 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 3 GB GeForce GTX 1060 lub lepsza, 15 GB HDD, Windows 7/8/10 64-bit,
  • minimalne: Intel Core i5-4690K 3.5 GHz / AMD FX-8320 3.5 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 960 lub lepsza, 15 GB HDD, Windows 7/8/10 64-bit.

Dodatkowo 14 lutego 2020 roku pojawiły się porty na konsole:

  • PlayStation 4,
  • Xbox One,
  • Nintendo Switch.

Fabuła Darksiders Genesis

Akcja gry stanowi prequel pierwszej części serii. Gracz wciela się w dobrze znanego Jeźdźca Apokalipsy – Wojnę – oraz zupełnie nowego bohatera – Waśń – aby po pokonaniu Nefilimów (potomków aniołów i demonów) otrzymać kolejną misję. Tym razem celem, do którego będzie dążył gracz, jest zapolowanie na demonicznych mistrzów, którzy zostali powołani przez Lucyfera. Na szali leży równowaga, która może zostać na wieki zakłócona.

Podobnie jak w przypadku poprzednich odsłon cyklu historia jest tak bardzo pretekstowa, jak tylko mogłaby być. Fabułę gracz poznaje za sprawą dialogów między bohaterami oraz pięknie rysowanych filmów. Jednak w obu przypadkach jest to infantylne, a przytyki Jeźdźców, które zapewne miały w ironiczny sposób rozluźniać atmosferę, przyprawiają o ciarki zażenowania. Pod tym względem od 10 lat nic się nie zmieniło – przaśna historia, na którą lepiej nie zwracać uwagi, bo może popsuć całe wrażenie, nadal jest na tym samym poziomie.

Rozgrywka w Darksiders Genesis

I o to przechodzimy do tej nieco jaśniejszej strony produkcji. Walka, jak i w poprzednich częściach, nadal stanowi bardzo dynamiczne i efektowne potyczki, które w dużej mierze przekładają zręczność i szybkość niż taktykę i precyzję. Tutaj nie ma czasu i potrzeby zastanawiać się nad każdym ruchem. Liczy się jedynie, aby zadać jak najszybciej jak najwięcej obrażeń najlepiej w jak najlepszym stylu. Fani slasherów nie będą zawiedzeni. Wręcz przeciwnie.

Problemem może okazać się małe urozmaicenie. Wiele przeciwników różni się jedynie modelami – czyli wyglądem i gabarytami. Oprócz tego model atakowania przez nie jest bardzo podobny. Aby sobie z nimi poradzić, wystarczy raz na kilka ciosów zrobić unik, aby nie otrzymać obrażeń od ataku przeciwnika. Jest tak zarówno z pomniejszymi przeciwnikami, jak i bossami. Przez to w pewnym momencie może się to znudzić ze względu na brak ciekawszych wyzwań.

Na plus za to są zagadki środowiskowe spotykane w każdej lokacji. Nie są zbyt skomplikowane, jednak gwarantują oddech pomiędzy siekaniem dziesiątek przeciwników. Do wielu z nich wykorzystuje się przeznaczone do tego bronie czy umiejętności. Ze względu na ich niezobowiązujący charakter i ograniczoną trudność nie są ciężarem dla wartkiej akcji i dynamicznych bitew.

Rozwój postaci w Darksiders Genesis

Jak w każdej grze hack’n’slash do dyspozycji mamy ograniczony zakres uderzeń. W zasadzie dwa – szybki oraz silny. Jednak to połączenie obu rodzajów ciosów w odpowiednie kombinacje powoduje realizację określonych ruchów. Pikanterii dodaje fakt, że bohaterowie mają zupełnie różny styl walki. Wojna dzierży w dłoni wielki miecz. Waśń za to dysponuje dwoma sztyletami i parą pistoletów, dzięki którym ma możliwość atakowania z dystansu.

Wraz z rozwojem bohaterów zakres możliwości rozprawiania się z przeciwnikami jest coraz większy. W tym celu należy zdobywać punkty i specjalne monety, aby poszerzać nasz arsenał. Do wyboru gracz ma nowe kombinacje ciosów, ulepszanie posiadanych już umiejętności czy mikstur leczniczych. Oprócz tego gracz ma do dyspozycji drzewko zdolności pasywnych, do którego potrzebne są rdzenie otrzymywane po zabiciu przeciwnika.

Czy warto zagrać w Darksiders Genesis?

Produkcja nie należy do najoryginalniejszych. To kolejny hack’n’slasher z pretekstową fabułą. Nie zastosowano w nim też zbyt ciekawych mechanik, przez co jeszcze bardziej zlewa się z masą innych gier tego gatunku, które rok do roku pojawiają się na rynku. Dlatego czy warto sięgać po Darksiders Genesis? Raczej nie. Wyjątkiem może być okoliczność, w ramach której uwielbiasz serię i jesteś w stanie przeboleć fakt mierności na rzecz ogrania wszystkich tytułów serii.

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.