Recenzje

Desperados III – recenzja, newsy, opis

Z pewnością nie wszyscy pamiętają pierwszą odsłonę tej serii, która ukazała się niemal 20 lat temu, bo w 2001 roku. Wielu za to chciałoby zapomnieć o kontynuacji z 2006 i spin-offu rok później. Dlatego wielu wielbicieli taktycznych strategii kręciło nosem na informację o wznowieniu serii. Czy słusznie? Dowiedz się z poniższej recenzji Desperados III.

Kilka podstawowych informacji o Desperados III

Desperados to seria, która ma swoje korzenie w 2001 roku. Nawiązywała wtedy do bardzo popularnej serii Commandos będącej wzorem strategii taktycznych tamtych czasów. Połączenie tego rodzaju rozgrywki z klimatem Dzikiego Zachodu było strzałem w dziesiątkę, które pokochało ogrom graczy. W sierpniu 2018 roku pojawiła się informacja o reboot’cie serii, który spotkał się z mieszanymi reakcjami. Jednak nadzieję dawała wieść, że produkcją zajmuje się studio Mimimi Games, które już wcześniej miało na swoim koncie strategię taktyczną Shadow Tactics: Blades of The Shogun. Wydawcą jest THQ Nordic / Nordic Games, a za wydanie gry w Polsce odpowiada Koch Media Poland. Desperados III miało swoją premierę 16 czerwca 2020 roku i jest dostępne na platformy:

  • PC,
  • PlayStation 4,
  • Xbox One.

W przypadku komputerów osobistych wymagania prezentują się następująco:

  • rekomendowane: Intel Core i5-750 2.66 GHz / AMD Athlon X4 740 3.2 GHz, 12 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 760 / 2 GB Radeon HD 7870 lub lepsza, 20 GB HDD, Windows 10 64-bit,
  • minimalne: Intel Core i3-530 2.93 GHz / AMD Athlon II X3 460 3.4 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 560 / Radeon HD 5850 lub lepsza, 20 GB HDD, Windows 7 64-bit.

Rozgrywka w Desperados III

Wracamy do typowego widoku izometrycznego, który jest tak dobrze znany wszystkim fanom tego gatunku. Gracz ma do swojej dyspozycji kolorowe trójkąty wskazujące na zasięg wzroku przeciwników, skradanie się, a także ekipę specjalistów swoim fachu, którzy posiadają unikalne umiejętności. Dodatkowo zostały zaprojektowane tak, aby były skuteczne i w pojedynkę, i koordynując działania całej drużyny. Jednak każdy z bohaterów, którymi przyjdzie nam kierować, ma też swoje słabe strony. To dodaje realizmu rozgrywce, a przy okazji podnosi jej poziom trudności.

Na wspomnienie zasługuje tzw. Showdown Mode, którego nie można było uświadczyć w produkcjach starej daty. Tryb pozwala na zastopowanie rozgrywki i wydanie poleceń każdemu podkomendnemu. Po wznowieniu upływającego czasu gracz ma możliwość polecić realizację wszystkich działań w jednym czasie lub poszczególnych po kolei.

Przeciwnicy stanowią spore wyzwanie, co jest zaletą w przypadku tej produkcji. Można podzielić ich na cztery rodzaje:

  • zwykli strażnicy – najłatwiejsi do pokonania czy użycia na nich umiejętności,
  • odziani w ponczo – nie ruszą się z miejsca choćby na krok, nieważne co by się działo,
  • „Długie Płaszcze” – nie dadzą się nabrać na większość sztuczek, a dodatkowo najpierw należy ich ogłuszyć, a dopiero zabić za pomocą noża czy trucizny,
  • psy – choć nie wydają się groźne, to potrafią wywąchać po zapachu przebranego czy ukrytego w zaroślach bohatera.

Twórcy dokładnie zaplanowali rozłożenie przeciwników na mapach tak, aby zajęcie się nimi nie było takie łatwe. Każdy z nich ma oko na swoich pobratymców, a każda broń ma zasięg, w którym zostanie usłyszana. Dlatego gracz musi się sporo nagłowić, żeby zrobić wyrwę w zwartych szeregach wroga. Jednak to nie znaczy, że przeciwnicy są „nieomylni”. Twórcy przewidzieli pewien brak realizmu, który w innym przypadku mógłby zbytnio utrudniać rozgrywkę. Dlatego, na przykład, kiedy wróg natyka się na ukrytego martwego towarzysza, wydaje się go nie zauważyć.

Fabuła

W grach taktycznych nie ma to aż tak wielkiego znaczenia, jednak może dodać ciekawego smaczku. Desperados III jest fabularnym prequelem serii, przez co nie spotkamy wszystkich bohaterów znanych z poprzednich części. I choć historia z początku wydaje się liniowa, pretekstowa i mało interesująca, to wraz z wykonywaniem kolejnych misji odkrywa swoje drugie dno. Potrafi zaskoczyć i zainteresować, a także idealnie pasuje do perypetii na Dzikim Zachodzie.

Wrażenia audiowizualne

Mimimi Games postarali się. Grafika świetnie imituje tę klasyczną, znaną z pierwszej części Desperados, a przy tym zachowuje pełne 3D i pozwala na dowolną zmianę perspektywy. To wraz z malowniczymi lokacjami, takimi jak lasy Kolorado, bagna Luizjany czy kaniony wewnątrz kontynentu, daje naprawdę ciekawy efekt, który zostanie doceniony przez wielu graczy. Szczególnie tych starszej daty.

Muzyka także buduje ciekawy klimat. Co ciekawe, choć nie brakuje tu westernowych gitar, to w oprawie dźwiękowej można doszukać się także jazzu, który nie jest zbyt adekwatny historycznie. Jednak idealnie sprawdza się w połączeniu z formułą zabawy i klimatem, który został zaserwowany przez twórców gry w niektórych lokacjach.

Gra od Mimimi Games to hołd starym strategiom taktycznym. Brak tu awangardowej wariacji, choć można dostrzec szlify mające przenieść formułę we współczesność przełomu drugiej i trzeciej dekady XXI wieku. To zdecydowanie im się udało, dzięki czemu gra zadowoli zarówno starych wyjadaczy, jak i nowych graczy.

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.