Recenzje

Devil May Cry 5 – gra stworzona na miarę fanów serii

Devil May Cry to seria, która ma już około 2 dekady na karku. Po czwartej części twórcy nieco zwolnili z produkowaniem kolejnych odsłon. Gra z 2013 roku została stworzona przez Ninja Theory, jednak w tym przypadku ponownie zajął się tym sam Capcom wraz z pracownikami, którzy dobrze znają ten cykl. Jak w takim razie wygląda ta odsłona serii slasherów o przygodach Dantego? Dowiesz się tego, czytając dalej. Przed Tobą recenzja Devil May Cry 5. 

Devil May Cry 5 – podstawowe informacje na temat produkcji 

Devil May Cry 5 to… szósta odsłona słynnych slasherów od Japończyków. Piątą o tytule DMC: Devil May Cry, która pojawiła się na rynku w 2013 roku, stworzyło studio Ninja Theory. Produkcja wtedy nie spotkała się ze złym przyjęciem, jednak znacznie różniła się od poprzednich tytułów. Tym razem do pracy nad serią wracają deweloperzy zajmujący się poprzednimi odsłonami. W tym Hideaki Itsuno znany także z RPG Dragon’s Dogma. 

Jak można się spodziewać, stworzeniem i wydaniem gry na rynek światowy zajęła się firma Capcom. Za dystrybucję na polskim rynku odpowiada Cenega S.A. Pierwszy raz Devil May Cry 5 został wydany 8 marca 2019 roku na platformy: 

  • PC, 
  • PlayStation 4, 
  • Xbox One. 

W momencie pojawienia się konsol najnowszych generacji pojawiły się także lokalizacje na: 

  • Xbox Series X (10 listopada 2020 roku), 
  • PlayStation 5 (12 listopada 2020 roku). 

W przypadku komputerów osobistych wymagania sprzętowe, potrzebne, aby maszyna była w stanie uruchomić tytuł, prezentują się następująco: 

  • minimalne: 
  • Intel Core i5-4460 3.2 GHz / AMD FX-6300 3.5 GHz, 
  • 8 GB RAM, 
  • karta grafiki 2 GB GeForce GTX 760 / Radeon R7 260X lub lepsza, 
  • 35 GB HDD, 
  • Windows 7/8.1/10 64-bit; 
  • rekomendowane: 
  • Intel Core i7-3770 3.4 GHz / AMD FX-9590 4.7 GHz, 
  • 8 GB RAM, 
  • karta grafiki 6 GB GeForce GTX 1060 / 8 GB Radeon RX 480 lub lepsza, 
  • 35 GB HDD, 
  • Windows 7/8.1/10 64-bit. 

Na co komu fabuła, kiedy jest akcja? 

Najwyraźniej z takim podejściem Capcom produkował tę produkcję. Wprowadzenie fabularne jest niesamowicie zdawkowe i nowym graczom na pewno będzie trudno się rozeznać, kto jest kim i jakie backstory się z nimi wiąże. Ot, demoniczny król postanawia zniszczyć ziemię. Powstrzymaj go. Tyle i aż tyle. Istnieje także możliwość zobaczenia materiału streszczającego fabułę poprzednich odsłon, jednak wygląda, jakby była skierowana do graczy, którzy znają serię i potrzebują małego przypomnienia. Trudno powiedzieć, czy to odstraszy świeżaków, gdyż w DMC przecież nie chodzi w dużej mierze o fabułę, a o akcję i efektowną walkę. 

Właśnie dlatego historia nie jest zbyt skomplikowana. Istnieje może jeden moment, który może zaskoczyć, ale wcale nie musi. Bohaterów poznajemy właściwie w locie, gdyż nie ma czasu na spokojne dialogi i wnikanie w ich rys psychologiczny. Gra daje nam tylko tyle informacji, ile potrzebujemy w tej chwili. Nie mniej i zdecydowanie nie więcej. Czy to źle? Myślę, że nie, gdyż w takiej sytuacji możemy całkowicie skupić się na tym, na czym polega rozgrywka w Devil May Cry. 

Rozgrywka i walka w Devil May Cry 5 

Devil May Cry 5 można zagrać podczas jednego posiedzenia. W dużej mierze ma na to wpływ różnorodność rozgrywki i mechanik walki, które oferowane są za sprawą możliwości gry aż trzema postaciami. Mamy tu wszystkim znanego Dante, który z wykorzystaniem swojego szerokiego arsenału rozprawia się z hordami demonów. Do kompletu mamy także Nero poznanego w Devil May Cry 4, który ma możliwość korzystania z protez ręki wyposażonych w przeróżne technologie. Jednak na różnorodność największy wpływ ma nowa, tajemnicza postać. V, bo tak się nazywa, nie należy do zbyt wysportowanych i dynamicznych typów. Zamiast tego może przyzywać demony, które pomagają mu się rozprawić z przeciwnikami. Gdy ich pasek życia spadnie już do odpowiedniego poziomu, zręcznie dobija ich swoją laską. 

Jeżeli chodzi o projekty poziomów, to Capcom nie uległ presji tworzenia otwartego świata. Zamiast tego gracze otrzymali standardowe korytarzowe etapy, w których gdzieniegdzie można natknąć się na dodatkowe wyzwania czy sekrety. Dzięki temu eksploracja nie stanowi zbyt dużego elementu rozgrywki, dając odpowiednią przestrzeń walce, która właśnie jest głównym tematem slasherów. 

Oczywiście znajduje się w produkcji system rozwoju postaci oparty o czerwone orby. Co ciekawe, te przenoszone są między postaciami. Dzięki temu punkty zdobyte podczas rozgrywki jednymi postaciami możemy wykorzystać u drugich. W ten sposób żaden z bohaterów nie jest pokrzywdzony. Wszyscy mogą rozwijać się równomiernie lub właśnie grać na korzyść tylko jednego z nich – wszystko zależy od preferencji gracza. 

Recenzja Devil May Cry 5 – podsumowanie 

Trudno w przypadku Devil May Cry 5 doszukiwać się wad. Capcom dobrze wybrał, decydując się na współpracę z osobami, które na poprzednich odsłonach serii zjadły zęby. Dzięki temu został zachowany klimat poprzednich produkcji z cyklu, a jednocześnie gracze otrzymali naprawdę dobry kawał rozgrywki ze wszystkimi usprawnieniami, które mogły zostać wprowadzone od 2013 roku. Najnowsza odsłona DMC jest warta uwagi. 

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.