Recenzje

Ghostrunner — polskie cyberpunkowe szaleństwo

Najwyraźniej w odpowiedzi na zapowiedzi dotyczące Cyberpunk 2077 od CD Projekt RED studio One More Level postanowiło spróbować swoich sił w tym settingu. W ten sposób na rynku polskich gier komputerowych już pojawiła się produkcja, której historia rozgrywa się w niebezpiecznym świecie przyszłości. Jak jednak się prezentuje? Dowiesz się tego, czytając recenzję Ghostrunner.


Podstawowe informacje o grze Ghostrunner


Produkcja należy do gatunku gier akcji z perspektywy trzecioosobowej. Jej produkcją zajmowało się studio One More Level, które już ma na koncie jeden ciepło przyjęty tytuł — God’s Trigger. Za wydanie odpowiedzialna była firma All in! Games. Premiera odbyła się 27 października 2020 roku na platformy:

  • PC,
  • PlayStation 4,
  • Xbox One.


Dodatkowo 9 grudnia 2020 roku ma pojawić się lokalizacja na Nintendo Switch, a na 2021 rok planowane jest wypuszczenie portów na konsole najnowszej generacji PlayStation 5 i Xbox Series X.


W przypadku komputerów osobistych wymagania sprzętowe, potrzebne do uruchomienia produkcji, przedstawiają się następująco:

minimalne:

  • Intel Core i5-2500K 3.3 GHz / AMD Phenom II X4 965 3.4 GHz,
  • 8 GB RAM,
  • karta grafiki 2 GB GeForce GTX 1050 / 4 GB Radeon RX 550 lub lepsza,
  • 22 GB HDD,
  • Windows 7/8.1/10 64-bit;


rekomendowane:

  • Intel Core i7-6700K 4.0 GHz / AMD Ryzen 5 1500X 3.5 GHz,
  • 8 GB RAM,
  • karta grafiki 4 GB GeForce GTX 970 / 8 GB Radeon RX 5700 lub lepsza,
  • 22 GB HDD,
  • Windows 7/8.1/10 64-bit.


Fabuła i jej podanie w grze Ghostrunner


Na historię nie ma zbyt wiele czasu. W krótkim czasie dowiadujemy się, że w postapokaliptycznym świecie ocalali ludzie mieszkają w wysokiej wieży Dharma. Na jej szczycie znajduje się Kluczniczka. Architekt, twórca wieży, budzi głównego bohatera — nazywanego właśnie Ghostrunnerem — i daje mu zadanie dotarcia na sam szczyt budowli i pokonanie przeciwnika.


Historię, która ma miejsce w Ghostrunnerze, poznaje się raczej w biegu. Kolejne fragmenty układanki otrzymuje się podczas ruchu, rozwiązywania łamigłówek czy rozmów z Architektem. Brak tu scenek przerywnikowych, dialogów czy innych przydługich fragmentów, które by spowalniały akcję. Oczywiście w każdym momencie można zwolnić i wsłuchać się w głosy, które opowiedzą kolejne zwroty akcji. Albo wręcz przeciwnie — pogłośnić muzykę, ściszyć dialogi i cieszyć się tym, co w Ghostrunnerze najlepsze. Fabuła i tak jest raczej pretekstowa.

Najwięcej klimatu wyciąga się ze świata przedstawionego, który jest niesamowicie różnorodne. Nie brakuje tu klasycznego cyberpunku, neonów czy widoków niczym wyciągniętych z horrorów. Pod tym względem nie można się nudzić, a muzyka, która tylko podbija emocje, potęguje cały efekt. Już na pierwszy rzut oka widać, że twórcy doskonale zdają sobie sprawę, na czym polega cyberpunk. Wykorzystali to, aby realistycznie przedstawić brudny, okrutny świat przyszłości.


Rozgrywka… czyli walka


Jeżeli miałoby się posługiwać klasyfikacją twórców, to Ghostrunner należy do gatunku hardcore FPP slashera z mechaniką One-Hit-One-Kill. Walka tutaj stanowi nieodzowny i najważniejszy element całej układanki. Kierując głównym bohaterem wyposażonym w katanę i zestaw czterech umiejętności, które odblokowuje się wraz z przechodzeniem gry, rozprawiamy się z przeciwnikami wykorzystującymi różną broń palną — od pistoletów, przez karabiny, po strzelby.


Na wspomnienie zasługuje także mechanika poruszania się. Ona także jest bardzo ważna. Skoki, bieganie po ścianach i klasyczne dashe to podstawa, bez której żaden Ghostrunner by się nie mógł obejść. Oprócz tego gracz ma do dyspozycji spowolnienie czasu podczas przebywania w powietrzu. To mechaniki, które na dobrze zadomowiły się w różnego rodzaju -punkach. Na wspomnienie zasługuje tu chociażby Dishonored, w którym kierowało się podobnym bohaterem.


Choć brzmi to, jak bułka z masłem, Ghostrunner nie należy do gier łatwych. I taki jest jej urok. Pokonywanie kolejnych przeciwników daje ogromną satysfakcję, a rozwijanie umiejętności w trakcie rozgrywki pozwala na odkrywanie nowych możliwości oferowanych przez twórców.


I nie chodzi tu tylko o możliwości bohatera, ale także liczbę opcji przejścia poszczególnych etapów. Choć początkowe poziomy nie są zbyt skomplikowane, to wraz z wchodzeniem wyżej liczba dróg, które gracz może obrać, drastycznie się zwiększa. Level design najwyższej klasy — tak mogę nazwać to, co udało się osiągnąć pracownikom studia One More Level.


Drobne błędy, ale do przeżycia


Choć mogłoby się wydawać, że Ghostrunner jest grą idealną, nic bardziej mylnego. Nadal można znaleźć tu, choć raczej małe, potknięcia. Czasem nie domaga mechanika łapania się krawędzi. Niektóre fragmenty otoczenia skutecznie blokowały przejście do niektórych miejsc (pytanie, czy specjalnie zostało to tak zrobione?). Okazjonalne błędy się zdarzały, jednak nadal gra była w stanie zaoferować mnóstwo frajdy. I to jest najważniejsze. W związku z tym z czystym sumieniem można polecić Ghostrunnera każdemu, kogo interesują: cyberpunk, gdy akcji lub oba wymienione.

Related posts
Recenzje

Empire of Sin - recenzja

Paradoxgłównie dał się poznać jako producent gierzgatunku…
Read more
Recenzje

Chronos: Before the Ashes - recenzja

Po przyzwoitej ocenieisprzedażyRemnant: From theAshestwórcy…
Read more
Recenzje

Sakuna: Of Rice and Ruin - recenzja

Jeżeli chodziohybrydy gatunkowe, Japończycy królująwtym temacie.
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.