Recenzje

Godfall – looter slasher w pełnej krasie

Co wyjdzie z połączenia Devil May Cry z Borderlands czy Destiny? Grając w Godfall, można się o tym przekonać, jednak wykorzystanie mechanik znajdujących się w odmiennych gatunkach nie oznacza, że od razu wyjdzie coś ciekawego. Tym razem twórcy chyba zwróciły zbyt dużą uwagę na samą koncepcję mechanik niż na odpowiednie wykonanie ich. Jak to wygląda w praktyce? Zaraz się tego dowiesz. Przed Tobą recenzja Godfall. 

Podstawowe informacje o grze Godfall 

Godfall nie należy do jednego gatunku gier, gdyż łączy w sobie cechy typowego slashera z mechanikami znanych z looter shooterów. To brzmi jak ciekawe podejście do pierwszego tytułu, który miał pojawić się na konsole PlayStation 5. Twórcy ze studia Counterplay Games nadali temu nazwę „looter slasher” z chęcią stworzenia zupełnie nowego podgatunku na rynku gier. Trudno powiedzieć, czy im się to uda. Wydaniem produkcji zajęła się firma Gearbox Publishing. Tytuł pojawił się 12 listopada 2020 roku i pojawiła się na platformach: 

  • PC, 
  • PlayStation 5. 

W przypadku komputerów osobistych wymagania sprzętowe, które urządzenie musi spełnić, aby być w stanie uruchomić produkcję, prezentują się następująco: 

minimalne: 

  • Intel Core i5-6600 3.3 GHz / AMD Ryzen 5 1600 3.2 GHz, 
  • 12 GB RAM, 
  • karta grafiki 6 GB GeForce GTX 1060 / 8 GB Radeon RX 580 lub lepsza, 
  • Windows 10; 

rekomendowane: 

  • Intel Core i7-8700 3.2 GHz / AMD Ryzen 5 3600 3.6 GHz, 
  • 16 GB RAM, 
  • karta grafiki 11 GB GeForce GTX 1080 Ti / 8 GB Radeon RX 5700 XT lub lepsza, 
  • Windows 10. 

Świat przedstawiony i fabuła w grze Godfall 

Studio Counterplay Games na potrzeby produkcji przygotowało zupełnie nowy świat w stylu high fantasy, który jednak nie wyróżnia się niczym szczególnym. Wygląda to jak typowy świat z tego gatunku, w którym jednocześnie są wszystkie elementy, które powinny być, ale jednak czegoś brakuje. Możliwe, że zabrakło czegoś, co wyróżniłoby setting w roju wielu innych krain high fantasy. Nie da się ukryć, że trudno wymyślić coś zupełnie nowego, jednak jeżeli chce się przyciągnąć graczy, należy dać im coś ciekawego, atrakcyjnego i przykuwającego uwagę. W tym przypadku niestety to się nie udało. Świat jest miałki i nieciekawy. 

Sama fabuła, w której gracz bierze udział, także nie jest zbyt odkrywcza. Dwóch potężnych braci o niemal boskich mocy stanęli ze sobą w szranki. Jeden chce zniszczyć świat, drugi go obronić. Gracz jest jednym z ocalałych z zakonu rycerzy także posiadających moce, który musi wspiąć się na szczyt swoich możliwości, by powstrzymać apokalipsę. Nietrudno dostrzec inspirację klasycznymi opowiadaniami i powieściami fantasy. Jednak tutaj to zaszło za daleko, gdyż to, co się tam dzieje, to nie inspiracja, a typowa sztampa. 

Z jednej strony nie ma co oczekiwać od slashera głębokiej i kompleksowej historii. Z drugiej jednak coś powinno przyciągać graczy, aby siekał swoją bronią kolejnych przeciwników. Uratować to mogła jedynie dobra mechanika walki. 

Rozgrywka i mechanika walki w Godfall 

Gracz może stawać w szranki z przeciwnościami, które stoją na jego drodze, w pojedynkę lub w kooperacji z czterema innymi graczami. Rozgrywka polega na wykonywaniu kolejnych zadań. Schemat jest zawsze podobny – w hubie należy przygotować się do walki, wybrać jedną z misji na mapie świata i wyruszyć na spotkanie z przeciwnikami. Lokacje są korytarzowe i statyczne. Cele są raczej proste – dotrzeć do kolejnych punktów, przedzierając się przez chmary przeciwników, odbyć pojedynek z bossem i ponownie wrócić do huba. Ekscytujące? No niezbyt. 

Mechanika walki wygląda, jakby pracowały nad nią dwa oddzielne zespoły, a następnie wszystko połączono w jedno. Z jednej strony można dostrzec powolne, ciężkie poruszanie się postaci niczym wyjęte z serii Gears of War. Z drugiej dynamiczne walki, które wymagają szybkich reakcji. Przy tym brak możliwości skakania, przez co starcia są cały czas na jednym poziomie. Nadrabiają tutaj różne rodzaje broni, dwa rodzaje ataków, blokowanie oraz uniki, jednak to nie wystarcza, żeby mechanika walki była naprawdę dobra. Bywa przyjemna, jednak nie wszystko w niej pasuje do siebie. 

Co ważne, nie warto przywiązywać się do broni. Jak już wspomniano, to jest „looter”, dlatego oręż zmienia się regularnie, gdyż stale może wypaść coś zupełnie nowego. Podczas jednej misji zmienia się ekwipunek co najmniej kilka razy. Pod tym względem Counterplay wykonał dobrą robotę. 

Wrażenia audiowizualne 

Jak już wyżej wspomniano, lokacje są korytarzowe i statyczne, przez co niezbyt dobrze się prezentują. Mimo wszystko Godfall to ładna gra, ale tylko ładna. Od pierwszej gry na PlayStation 5 można by było oczekiwać czegoś więcej. Niestety, ale wykorzystanie technologii oferowanych przez konsolę najnowszej generacji nie udało się tak, jak można byłoby tego oczekiwać. 

Godfall – podsumowanie 

Dwa słowa: niewykorzystany potencjał. Najwyraźniej zabrakło twórcom polotu, gdyż stworzyli średnią grę z banalną fabułą. Możliwe, że to kwestia pośpiechu związanego z presją dotyczącej premiery PlayStation 5 i chęcią wypuszczenia pierwszej produkcji na tę platformę. Pytanie jednak, czy warto wydawać niedopracowaną grę, aby na wzór komentatorów na YouTube napisać „Pierwszy!”? 

Related posts
Recenzje

Empire of Sin - recenzja

Paradoxgłównie dał się poznać jako producent gierzgatunku…
Read more
Recenzje

Chronos: Before the Ashes - recenzja

Po przyzwoitej ocenieisprzedażyRemnant: From theAshestwórcy…
Read more
Recenzje

Sakuna: Of Rice and Ruin - recenzja

Jeżeli chodziohybrydy gatunkowe, Japończycy królująwtym temacie.
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.