Recenzje

Immortals: Fenyx Rising – czarny koń 2020 roku

Pojawienie się trailera gry od Ubisoftu, której historia miała miejsce w mitologicznej Grecji, nie wzbudziła wielkiego entuzjazmu. Gods & Monsters – bo tak początkowo miała nazywać się produkcja – przywoływała na myśl dziecko z nieprawego łoża Assassin’s Creed: Odyssey i Legend of Zelda: Breath of The Wild. Mało kto raczej podejrzewał, że gra wypadnie tak dobrze. Co się na złożyło na sukces tego tytułu? Dowiesz się tego, kontynuując lekturę recenzji Immortals: Fenyx Rising. 

Podstawowe informacje o grze Immortals: Fenyx Rising 

Produkcja należy do gatunku przygodowych gier akcji. Rozgrywka toczy się w niej z perspektywy trzeciej osoby. Producentem i wydawcą byli twórcy serii Assassin’s Creed (w tym części z podtytułem Odyssey). Gra pierwotnie miała nazywać się Gods & Monsters, jednak ze względu na problemy prawne i batalię z producentem popularnych napojów energetycznych postanowiono zmienić nazwę na tę, pod którą tytuł został wydany. Immortals: Fenyx Rising miało swoją premierę 3 grudnia 2020 roku i pojawiło się na poniższe platformy: 

  • PC, 
  • PlayStation 4, 
  • Xbox One, 
  • Nintendo Switch, 
  • PlayStation 5, 
  • Xbox Series X. 

W przypadku komputerów osobistych wymagania sprzętowe, które urządzenie musi spełnić, aby uruchomić produkcję, prezentują się następująco: 

minimalne: 

  • Intel Core i5-2400 3.1 GHz / AMD FX-6300 3.5 GHz, 
  • 8 GB RAM, 
  • karta grafiki 2 GB GeForce GTX 660 / 3 GB Radeon R9 280X lub lepsza, 
  • 28 GB HDD, 
  • Windows 7 64-bit; 

rekomendowane: 

  • Intel Core i7-3770 3.4 GHz / AMD FX-8350 4.0 GHz, 
  • 8 GB RAM, 
  • karta grafiki 4 GB GeForce GTX 970 / Radeon R9 290 lub lepsza, 
  • 28 GB SSD, 
  • Windows 10 64-bit; 

ultra (4K): 

  • Intel Core i7-8700K 3.7 GHz / AMD Ryzen 7 3700X 3.6 GHz, 
  • 16 GB RAM, 
  • karta grafiki 8 GB GeForce RTX 2070 / Radeon RX Vega 56 lub lepsza, 
  • 28 GB SSD, 
  • Windows 10 64-bit. 

Świat przedstawiony i fabuła 

Jak już wspomniano wyżej, cała historia rozgrywa się w starożytnej, mitologicznej Grecji. Głównym bohaterem jest Fenyx. Gracz ma możliwość stworzenia wyglądu postaci – od jej płci po wszystkie mniej znaczące cechy – zupełnie od zera. Narratorami są Zeus i Prometeusz, którzy stanowią ciekawy, zabawny duet, który często łamie czwartą ścianę. 

Zadaniem Fenyx jest pomoc Zeusowi w walce z Tyfonem – najstraszliwszego z tytanów – który zabrał esencję bogom. Przez to ci stracili swoje moce i dostojny wygląd, których potrzebują, aby rządzić światem. W tym celu gracze jako Fenyx muszą wyruszyć na Złotą Wyspę, gdzie muszą przywrócić pełnię mocy bogom i przy tym poznać także swoją przeszłość. 

Biorąc pod uwagę fakt, że za produkcję tytułu byli odpowiedzialni twórcy Assassin’s Creed Odyssey można by się spodziewać, że gra będzie w dużej mierze opierać się na wyrazistej postaci, wokół której krąży cała historia. Jednak w tym przypadku to jedynie pretekst do eksploracji baśniowego świata i stawiania czoła najróżniejszym wyzwaniom. 

Rozgrywka w Immortals: Fenyx Rising 

Na początek disclaimer: wszyscy, którzy myśleli, że Immortals to po prostu ugrzeczniona wersja Assassin’s Creed: Odyssey, są w błędzie. Choć osadzenie historii w klimacie starożytnej Grecji to cecha wspólna oraz pojawiają się podobieństwa pod względem walki z przeciwnikami czy samego głównego bohatera, to jednak są to zupełnie różne gry. 

Choć walka także się tu pojawia, to w dużej mierze przechodzenie Immortals: Fenyx Rising polega na rozwiązywaniu licznych łamigłówek i zagadek środowiskowych. Choć cała otoczka sprawia wrażenie, że to produkcja skierowana do młodszych odbiorców, niektóre z nich potrafią być całkiem trudne i wymagać sporej dozy główkowania. Widać tu jednak pewną dysproporcję. Niektóre z łamigłówek są nieco zbyt przekombinowane, w innym przypadku zbyt często powtarzają się pewne mechaniki. 

Bardzo ważną różnicą pomiędzy tą produkcją a asasyńską serią jest… pasek wytrzymałości. To mechanika niemal żywcem wyjęta z Legend of Zelda: Breath of The Wild, która sprawia, że nie da się pływać czy wspinać w nieskończoność. Oprócz tego mechanika wpływa na… latanie, gdyż główny bohater wyposażony jest w skrzydła. W początkowej fazie gry potrafi to nieźle uprzykrzyć życie, gdyż nie da się dostać do wszystkich obszarów świata. Do tego wymagany jest odpowiedni rozwój postaci. 

Co do rozwoju postaci, to ten następuje za pomocą przeróżnych znajdziek. Tych w Immortals jest akurat bez liku. Czasem wręcz potrafią przytłaczać. Dzięki nim można rozwijać nowe umiejętności i ulepszać ekwipunek. W pewnym momencie zaczynają męczyć, więc choć sama mechanika rozwijania postaci jest ciekawa i przyjemna, to twórcy zdecydowanie doprowadzili do przesytu. 

Wrażenia audiowizualne 

Pierwsze, co rzuca się w oczy po włączeniu Immortals: Fenyx Rising jest baśniowa oprawa graficzna. Momentalnie prowokuje myśl, że produkcja jest skierowana głównie do młodszych graczy, którym powinna się spodobać. To w połączeniu z czasem niemałą trudnością niektórych zagadek tworzy naprawdę ciekawe połączenie, które jednak może niektórych odrzucić. 

Pod względem oprawy muzycznej nie można mieć grze nic do zarzucenia. Jest przyjemna i odpowiada temu, co dzieje się na ekranie. Nie ma tutaj jednak żadnej rewolucji i szczerze mówiąc, nie można mówić, że zapada w pamięci. 

Immortals: Fenyx Rising – podsumowanie 

Nowa produkcja od Ubisoftu jest nieco mniej poważna od tych, do których przyzwyczaił graczy w przeszłości. Jednak to wcale jej nie skreśla, gdyż to nadal dobrze zaprojektowana gra w ciekawym settingu, a jej fabuła jest opowiadana w bardzo wciągający sposób. Myślę, że nawet dojrzalsi gracze powinni się przemóc, mimo bajkowej oprawy graficznej, i spróbować rozwiązać kilka zagadek, które czekają w Immortals: Fenyx Rising. 

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.