Recenzje

Kenshi – sandbox RPG, który nie wybacza błędów

Co robisz, kiedy większość tytułów na rynku Cię nie satysfakcjonuje? W przypadku większości graczy odpowiedzią byłyby dalsze poszukiwania. Jednak twórca Kenshi miał na to inny pomysł. Skoro nie ma na rynku tego, czego by oczekiwał, w takim razie sam stworzy produkcję, która będzie mu odpowiadać. Właśnie w taki sposób zaczęła się historia tego tytułu. Jak produkcja wygląda teraz? Dowiesz się tego, czytając dalej. Przed Tobą recenzja Kenshi. 

Kenshi – podstawowe informacje 

Kenshi to hybryda gatunkowa, która łączy ze sobą aspekty gier RPG, RTS-ów i survivalu. Za stworzenie jej odpowiada niezależne studio Lo-Fi Games, które na początku składało się z tylko jednego pasjonata, do którego z czasem dołączyły także inne osoby. Gra dostępna jest jedynie na komputery PC. Można ją kupić na platformie Steam. Pierwszy raz pojawiła się na niej 20 marca 2013 roku w ramach wczesnego dostępu. Oficjalną premierę miała 6 grudnia 2018 roku. 

Wymagania sprzętowe, które musi spełnić maszyna, aby uruchomić produkcję, prezentują się następująco: 

  • minimalne: 
  • Dual Core, 
  • 6 GB RAM, 
  • karta grafiki 1 GB, 
  • GeForce GTX 460 lub lepsza, 
  • 14 GB HDD, 
  • Windows 7 64-bit; 
  • rekomendowane: 
  • Quad Core, 
  • 16 GB RAM, 
  • karta grafiki 2 GB GeForce GTX 660 lub lepsza, 
  • 14 GB HDD, 
  • Windows 7 64-bit. 

Pierwsze co widzisz, czyli grafika w Kenshi 

Trzeba o tym wspomnieć już na początku. Grafika w Kenshi wygląda paskudnie. Wygląd postaci i otoczenia nie zachwyca, określając to bardzo delikatnie. Kreator postaci także nie jest najwyższych lotów, a w połączeniu z obecną tam grafiką sprawia, że naprawdę trudno stworzyć bohatera, który będzie wyglądał przynajmniej przyzwoicie. 

Jednak – jak wszyscy wiedzą – gra nie jest od wyglądania, a od… grania. Przynajmniej tak się wydaje. Z drugiej strony wrażenia wizualne w dużej mierze wpływają na przyjemność z rozgrywki. Czy w takim razie Kenshi jest tak dobre, aby pokonać barierę estetyki i wciągnąć gracza mimo widoków, przez które bolą oczy? 

Trudna, bardzo trudna rozgrywka 

Kenshi gracza nie rozpieszcza. Po stworzeniu postaci gracz trafia na ogromną mapę, która nie jest zbyt różnorodna. W dużej mierze jest pusta. Tak samo pusta, jak ekwipunek postaci. Zaczynamy praktycznie z niczym. Mamy w pobliżu małą wioskę, do której można zajść, wejść do baru czy znaleźć schronienie. A tuż poza nią grasują bandyci i inne groźne postacie niezależne, od których zdecydowanie trzymać się z daleka. Szczególnie gdy jest się bezbronnym łachmytą. 

Cała rozgrywka jest sandboksowa. Brak tu głównego wątku lub określonego celu, ku któremu należy się kierować. Gracz ma całkowitą dowolność i może robić, co chce. Handlować, wydobywać surowce czy stworzyć własną osadę. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zdecydować się na mniej moralną drogę rozwoju postaci i zacząć rabować czy okradać okoliczne wioski. 

Warto mieć na uwadze, że gracz jest właściwie zdany sam na siebie. Brak tu pomocnych przyjaciół, którzy w razie kłopotów wyciągną postać z tarapatów czy wspomogą dachem nad głową. Mimo wszystko produkcja jest w stanie wciągnąć. Mimo wielu porażek chce się spróbować jeszcze raz. Wczytać zapis i zrobić coś lepiej. W ten sposób można spędzić w niej sporo godzin. 

Trudno określić, dlaczego Kenshi jest tak wciągające. Nie brakuje tu błędów technicznych i glitchy, sama rozgrywka także nie jest zbyt fascynująca. Dodatkowo mapa nie jest różnorodna, a poszczególne lokacji dzielą ogromne dystansy, na których właściwie nic nie ma oprócz przeciwników, którzy mogą złoić nam skórę. Może chodzi o to, że Kenshi można w każdej chwili wyłączyć i odciąć się od trosk naszej biednej postaci? Trudno to określić. 

Rozwój postaci w Kenshi 

W Kenshi nie zaimplementowano znanego z wielu innych RPG-ów systemu punktów rozwoju. Zamiast tego każda z postaci rozwija te umiejętności, których używa. Dlatego bohaterowie, którzy będą walczyć i ćwiczyć posługiwanie się bronią, będą w tym coraz lepsze. Przemierzający dalekie dystanse mają możliwość rozwinięcia swojej staminy, a ci, którym zdarza się dostać bęcki od bandytów i przeżyć, mogą liczyć na wzmocnienie wytrzymałości. Trzeba dodać, że porażki w Kenshi stanowią nieodzowny element rozgrywki, który jest także okazją do rozwoju. Ta ciekawa mechanika z pewnością sprawia, że gra ma unikalny charakter, który przyciąga garstkę graczy. 

Kenshi – podsumowanie 

Trudno nazwać Kenshi dobrą grą. Niedopracowanie i paskudna grafika zdecydowanie nie działają na korzyść tej produkcji. Z drugiej strony da się dostrzec w tytule pasję, z którą tworzy go małe studio Lo-Fi Games. Mimo bardzo małego budżetu i raczej niekorzystnych ocen twórcy starają się stworzyć coś, co będzie im odpowiadać i z czego będą dumni. 

Wiele mechanik, choć niedopracowanych, jest ciekawych. Jeżeli Lo-Fi Games uda się dopracować produkcję, możliwe, że większa liczba graczy spojrzy na nią przychylnie. Na razie jednak mimo wciągającej rozgrywki trudno polecić Kenshi. Szczególnie że może wypalić oczy tym, którzy estetyką stawiają wysoko. 

Mimo wszystko warto spróbować i sprawdzić, czy Kenshi jest dla nas. A nuż się okaże, że właśnie Ty wsiąkniesz w ten pusty, niebezpieczny świat. 

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.