Recenzje

Kingdom Come: Deliverance – recenzja, newsy, opis

Gry w settingu średniowiecznym często zawierają wątki fantastyczne. Magia, smoki czy potwory znajdują się tam na porządku dziennym. Niezależne czeskie studio Warhorse postanowiło nie korzystać z tego rodzaju rozwiązań i zdecydowało się na czyste, historyczne i realistyczne średniowiecze. Choć nie jest to gra idealna, to na pewno zyskała wierne grono fanów, którzy czekali na realistyczną grę w średniowiecznych czasach. Co takiego ich urzekło? Dowiesz się tego w recenzji Kingdom Come: Deliverance.

Podstawowe informacje o Kingdom Come: Deliverance

Produkcja należy do gatunku gier RPG akcji, w których można dostrzec nawiązania i inspirację mechanikami znanych z The Elder Scrolls V: Skyrim czy cyklu Mount & Blade. Za produkcję odpowiadało czeskie studio Warhorse, a wydaniem na rynek światowy zajęła się firma Deep Silver. Jeśli chodzi o przygotowanie polskiej lokalizacji i dystrybucję gry w tym kraju, zajęło się CDP. Tytuł miał swoją premierę 13 lutego 2018 roku i został wydany na takie platformy jak:

  • PlayStation 4,
  • Xbox One,
  • PC.

W przypadku komputerów osobistych wymagania sprzętowe prezentują się następująco:

  • rekomendowane: Intel Core i7-3770 3.4 GHz / AMD FX-8350 4.0 GHz, 16 GB RAM, karta grafiki 8 GB GeForce GTX 1080 / Radeon RX Vega 64 lub lepsza, 40 GB HDD, Windows 7/8/8.1/10 64-bit,
  • minimalne: Intel Core i5-2500K 3.3 GHz / AMD Phenom II X4 940 3.0 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 660 / Radeon HD 7870 lub lepsza, 40 GB HDD, Windows 7/8/8.1/10 64-bit.

Produkcja nad grą trwała około 5 lat. Oficjalnie zapowiedziana została w grudniu 2013 roku i już wtedy miała być rozbudowanym tytułem. Początkowo miała zostać rozbita na 3 epizody, jednak ostatecznie wydano ją jako jedną całość.

Fabuła w Kingdom Come: Deliverance

Historia została osadzona w Europie Środkowej, a dokładniej w Czechach, na początku XV wieku. Akcja rozpoczyna się w 1403 roku. Gracz wciela się w syna kowala o imieniu Henryk, który był świadkiem zabójstwa jego rodziców przez wroga. Ten poprzysięga wypełnić ostatnią wolę ojca i zemścić się na oprawcach. Bardzo szybko zostaje wplątany w sieć intryg i polityki, co sprawi, że otrzyma o wiele trudniejsze i poważniejsze zadanie.

W trakcie rozgrywki będziemy mieli okazję zwiedzić różne części Europy Środkowej. Przy tym gracz już od początku ma do dyspozycji całą mapę. Brak tam zamkniętych czy zablokowanych lokalizacji, które okazałyby się dostępne dopiero po dotarciu to odpowiedniego etapu fabuły. Jednak o ile gracz ma możliwość wędrować po świecie, to ten jest mu nieznany – dlatego oprócz najbliższych terenów inne lokacje na mapie są zasłonięte mgłą. W świecie gry natkniemy się na wiele wsi, osad i większych miast. Wiele z nich wygląda bardzo podobnie – w myśl realiów historycznych – jednak nie są tworzone według sztywnego szablonu, więc mimo wielu podobieństw każdy widok może zaskoczyć i skraść nasze serce.

Rozgrywka w Kingdom Come: Deliverance

W produkcji zastosowano wiele rozwiązań dodających realizmu doświadczeniu. Jednym z ciekawszych jest szybkość męczenia się podczas biegu w zależności od ubranych butów. Jeśli obuwie będzie tanie i wykonane ze słabej jakości materiałów, zadziała o wiele gorzej od solidnych trzewików. Oczywiście wszystkie elementy ekwipunku zużywają się i są niszczone w trakcie potyczek. Nie zabrakło także paska głodu. Co ciekawe, jeśli będziemy przejedzeni, także otrzymamy negatywne efekty. Dodatkowo można także dostać zatrucia pokarmowego, a w razie uderzenia przez wroga istnieje ryzyko pojawienia się krwawienia.

System walki jest nieco podobny do tego, z czym gracze mogli spotkać się w serii Mount & Blade. W zależności od ustawienia myszki, główny bohater może zamachnąć się z góry, boku, od dołu czy nawet zamarkować cios. Tak samo to działa w przypadku obrony oraz parowania. Nie jest to zbyt prosty mechanizm do opanowania, jednak daje wiele możliwości. Dodatkowo opanowanie go i wykorzystywanie podczas potyczek oferuje naprawdę dużo satysfakcji. Możemy walczyć na pięści, miecze czy broń obuchową, ale nie brakuje także oręża długodystansowego.

Niestety, choć system walki jest rozbudowany, przeciwnicy nie zawsze są w stanie być odpowiednio dużym wyzwaniem. Ma na to wpływ raczej ograniczone i mało rozbudowane AI. Postacie niezależnie nie grzeszą inteligencją i często atakują na oślep. Także inne osoby kierowane przez komputer, a nienależące do grona bohaterów drugo- czy trzecioplanowych, bywają mało rozmowne i trudno z nimi nawiązać jakąkolwiek interakcję.

Wrażenia audiowizualne podczas rozgrywki

Postacie i otaczający świat potrafią zachwycić. Posiadają wiele detali, a ogromny świat jest dużym polem do podziwiania. W pierwszej wersji gry twarze bohaterów nie były zbyt dobrze zaprojektowane, a ich animacje wyglądały sztucznie, jednak w update’cie 1.2, który został opublikowany jeszcze przed premierą, zostało to naprawione. Czasem zdarzy się, że w oddali widać dopiero co generujące się tekstury, jednak w ogólnym rozrachunku gra nadal wygląda pięknie i można na to przymknąć oko.

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.