Recenzje

Luigi’s Mansion 3

Możemy spokojnie powiedzieć, że recenzja Luigi’s Mansion 3 przedstawia naprawdę dobrą grę. Dlaczego? Nie dosyć, że sam tytuł nasuwa nam nostalgiczną postać Mario Bros, to sama fabuła nie tylko zaskakuje, a momentalnie wciąga nas razem z nogami i rękami. To pozycja na konsolę Nintendo Switch, która zabierze nas w świat zagadek i łamigłówek godnych naszej każdej wolnej chwili. Zacznijmy od pierwszej zagadki. Kim jest zielona postać z okładki? 

Producent i wydawca 

Producent: Nintendo 

Wydawca: Nintendo 

Wydawca PL: ConQuest Entertainmenst a.s. 

Fabuła gry 

Zarówno okładka gry, jak i jej tytuł Luigi’s Mansion 3 brzmią dosyć poważnie. Zaraz jednak po odpaleniu gry zmienimy zdanie, ponieważ pozycje tryska humorem i jedyny związek z horrorem to zielona postać na okładce pudełka. Tym razem historia zaczyna się dosyć oryginalnie, bo gramy nie Mario, a zgodnie z tytułem – jego bratem o imieniu Luigi. Oczywiście w grze jest także Mario, jednak razem z innymi członkami grupy trochę miesza się w tle. Luigi, oprócz swojego brata, ma obok siebie księżniczkę Peach wraz malutkimi Toadami. Wszyscy razem zamierzają odpocząć w luksusowym hotelu, niestety nie dane im będzie spędzić ten czas spokojnie. 

Zaraz po przybyciu na miejsce okazuje się, że nasi towarzysze się ulatniają, a my zostajemy całkiem sami. Mało tego, hotel okazuje się pełny duchów, a przestraszony do granic Luigi szuka w sobie odwagi, która pomoże mu przebrnąć przez czekającą go misję. Wcielamy się w niego, aby było mu łatwiej odzyskać swoją rodzinę. Także, do dzieła, nie ma na co czekać! 

Warto wiedzieć! 

Luigi ma klona, dzięki któremu można przechodzić trudniejsze etapy gry. Klon jest zielony i ma na imię Gooigi. 

Luigi posiada specjalne moce o nazwach Slam, Suction, Shot i Burst. 

W grze w hotelu Last Resort może brać udział jednocześnie aż osiem osób, co tworzy klimat prawdziwej rozgrywki wieloosobowej. Został do tego przeznaczony nowy tryb, Scarecraper. 

Mechanika i kwestie techniczne gry 

Hotel staje się w grze swoistym pudełkiem z poziomami, po których będziemy biegać. Każdy z poziomów to piętro luksusowego hotelu, które znacząco różnią się od siebie stylistyką i wyglądem. Różnice nie kończą się jednak tylko na oprawie wizualnej. Nasi przeciwnicy na każdym z poziomów będą do nich również świetnie dopasowani. Idąc przez trójwymiarowy, kolorowy świat hotelu, będziemy na swojej drodze napotykać różnego rodzaju sekrety, łamigłówki i pułapki, które będzie nam trzeba skutecznie ominąć. Nasi przeciwnicy będą mieli różny poziom trudności, ale dając z siebie wszystko, nie powinniśmy mieć z nimi problemu. 

Jesteśmy uzbrojeni w niewiele rzeczy, a podstawą naszej obrony jest po prostu latarka. Czy jawy się jej boją? W grze decydowanie tak, a przynajmniej dają się nimi na chwilkę ogłuszyć, dzięki czemu Luigi zyskuje cenny czas na wciągnięcie ducha specjalistycznym odkurzaczem do równie specjalistycznego pojemnika. Sprzęt nazywa się Poltergust G-00 i przywodzi na myśl znany motyw z filmu o pogromcach duchów. Ten plecak z odkurzaczem nie tylko wciąga, ale również umożliwia machanie schwytanymi potworami w celu uderzenia nimi w ściany lub inne elementy otoczenia. Pozwala również wciągać to, co akurat stanie nam na drodze aby to przesunąć, czy też zniszczyć. 

I wreszcie czas na zielonego ludka z okładki. To klon Luigiego, a jakże. W każdej chwili podczas rozgrywki możemy przejąć nad nim kontrolę, aby skorzystać z jego nieprzeciętnych umiejętności. Sterując nim możemy przeciskać się przez wąskie szczeliny lub przechodzić przez niebezpiecznie położone pułapki, które balibyśmy się omijać w postaci normalnego Luigi’ego. Świetnie przydaje się też podczas rozwiązywania różnego rodzaju zagadek. Jedyna rzecz, na którą należy uważać kierując nim, jest woda. Gooigi, bo tak nazywa się zielony klon, zniknie po kontakcie z mokrą wodą. Nie róbmy mu tego, bo nie ma takiej potrzeby. 

W grze mamy do dyspozycji tryb Single Player oraz tryby kooperacyjne. Podczas gry jedną konsolą Nintendo Switch również możemy grać w dwie osoby. Jeden gracz będzie wtedy kierował Luigi, a drugi Gooigi. Twórcy pomyśleli jednak również o czymś większym. W tym przypadku jest to tryb Scarescraper, w którym poruszamy się po generowanych proceduralnie piętrach hotelu, wypełniając wszystkie wpadające nam misje. Co oznacza takie generowanie poziomów? Oznacza, że każdy kolejny poziom jest tworzony za pomocą algorytmu, będzie więc dla nas zupełnie losowy w odbiorze. 

Grafika gry jest trójwymiarowa, ale nie szkodzi to jej kreskówkowej stylizacji. Zanurzając się w świat Luigi’s Mansion 3 otoczymy się świetnym światłocieniem, kształtami rodem z prawdziwej bajki światowej klasy, które sprawią, że spędzenie przy grze około piętnastu godzin będzie problemem tylko z jednego powodu – zbyt małej ilości czasu na poruszanie się naszym uroczym, trochę tchórzliwym Luigi. Jeśli chodzi o dźwięk to nie będziemy zawiedzeni, gdyż już od pierwszej chwili powinien wpaść nam w ucho. 

Wymagania sprzętowe 

Posiadanie konsoli Nintendo Switch. 

Dostępna na platformy: Nintendo Switch. 

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.