Recenzje

Metro Exodus – recenzja, newsy, opis

Seria oparta na twórczości Dmitrija Głuchowskiego doczekała się trzeciej części. Widać, że twórcy i tym razem się postarali. W tej odsłonie cyklu gra przenosi gracza do nieco innej scenerii niż w poprzednich częściach i wychodzi to całkiem nieźle. Warto zapoznać się z recenzją Metro Exodus – a następnie zagrać w samą produkcję.

Kilka informacji o Metro Exodus

Gra należy do gatunku FPS-ów, czyli pierwszoosobowych strzelanek. Po grach Metro 2033 oraz Metro: Last Light studio 4A Games postanowiło kontynuować serię i rozwijać historię już poza fabułę pierwowzoru. W grę można zagrać na PC, PlayStation 4 oraz Xbox One. W przypadku komputerów stacjonarnych wymagania prezentują się następująco:

  • rekomendowane: Intel Core i7-4770K 3.5 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 8 GB GeForce GTX 1070 / Radeon RX Vega 56 lub lepsza, 59 GB HDD, Windows 7(SP1)/8/10,
  • minimalne: Intel Core i5-4440 3.1 GHZ, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 670 / Radeon HD 7870 lub lepsza, 59 GB HDD, Windows 7(SP1)/8/10.

Metro Exodus jest zdecydowanie gratką dla wszystkich żądnych postapokaliptycznego klimatu niczym ze Stalkera. Poniżej dowiesz się dlaczego.

Krótko o fabule

Gra kolejny raz przenosi gracza do postapokaliptycznej Rosji. Tym razem jednak Artem – bo tak nazywa się główny bohater – nie przemierza wąskich korytarzy i tuneli moskiewskiego metra. W tym przypadku fabuła rozgrywa się w otwartej przestrzeni, którą bohaterowie przemierzają na pokładzie pociągu Aurora. Ich celem jest znalezienie nowego miejsca do życia. Nie trzeba chyba wspominać, że w trakcie pojawi się wiele przeszkód i niespodziewanych zdarzeń. Z nimi wszystkimi będzie musiał poradzić sobie gracz.

Przeciwnościami nie są tylko wrogowie, tacy jak mutanci, inni ludzie czy zwierzęta. Czasem też można się natknąć np. na rośliny powodujące halucynacje. A one mogą być równie dużym wyzwaniem, jak namacalni przeciwnicy.

Oprócz głównych misji fabularnych pojawiają się poboczne. Świetnie wpisują się w kontekst postapokaliptycznego świata i nieraz poszerzają go w ciekawych kierunkach. Choć nie są obowiązkowe, przeżycie ich może być naprawdę ciekawym doświadczeniem. Ich wadą może być to, że nie oferują żadnych ciekawych, unikalnych nagród. Z drugiej strony ma się poczucie, że podjęte akcje mają wpływ na świat przedstawiony. Nawet jeśli będzie to podarowanie podróżującemu z nami dziecku znalezionego w międzyczasie misia. Można miło się zaskoczyć, kiedy po powrocie z misji zabawka nadal będzie w jego rękach.

Oprócz tego nie zabrakło wyborów moralnych, które w dużej mierze wpływają na otrzymane zakończenie. W grze można natknąć się na różne frakcje. W zależności od podejmowanych przez nas akcji mogą wyrobić sobie o bohaterze różne zdanie. Zdarzają się momenty, kiedy przeciwnicy, zamiast walczyć do ostatniej kropli krwi, wolą oddać się na naszą łaskę lub niełaskę. W wyniku dokonanych wyborów, mogą nas spotkać miłe… lub mniej miłe konsekwencje.

Mechanika już nie jest tak wspaniała

Po peanach dotyczących fabuły czas na łyżkę dziegciu. W momencie wydania gra była dziurawa technicznie. Bohaterowi zdarza się utknąć w jednej pozycji, z niektórych lokacji czasem nie da się wyjść. Innym razem można zapaść się pod ziemię – i to dosłownie. Każda taka sytuacja wymusza na graczu ponowne uruchomienie gry, co zdecydowanie może wywołać frustrację. Szczególnie jeśli trzeba to robić kolejny raz pod rząd. W poradach podczas ładowania twórcy dodali zachętę do częstego wykonywania szybkiego zapisu. Jakby wiedzieli, że takie sytuacje mogą się pojawić.

A nawet jeśli wszystko działa, to bohaterem steruje się ociężale i siermiężnie. Zdecydowanie nie jest to dobra strona tej gry i twórcy powinni jeszcze nad nią popracować.

Metro Exodus to podręcznikowy przykład zderzenia się wielkich ambicji twórców z ich możliwościami produkcyjnymi. Mimo pięknej wizji mechanika rozgrywki nie jest w stanie donieść wybitnego doświadczenia, którym mogła być gra. Gdyby tylko grało się w nią nieco przyjemniej.

Wrażenia audiowizualne

Mimo trudności w sterowaniu i licznych błędów, gra prezentuje się naprawdę dobrze. Duże mapy, które aż chce się przemierzać, zaskakują swoim wyglądem. Gra może pochwalić się ostrymi teksturami, przyjemnymi efektami świetlnymi i dobrze działającym ray tracingiem. Same projekty regionów, po których gracz ma okazję poruszać się, nie mają sobie nic do zarzucenia.

Jednak modele i animacje postaci to już inna bajka. Podczas dialogów poruszają się jedynie usta. Na twarzach postaci niezależnych nie sposób znaleźć większego ruchu, emocji, mimiki. Biorąc pod uwagę widokim jest to nieco rozczarowujące. Szczególnie że powoduje to niemały dysonans.

Warto włączyć rosyjskie dialogi. Dobrze to buduje klimat, chociaż niektóre kwestie wydają się odegrane zbyt teatralnie. Polskie napisy czasem uciekają. Przez to mogą nam umknąć ważne dialogi. Decyzja, czy ważniejszy jest klimat, czy zrozumienie historii, należy już do gracza.

Podsumowanie: czy warto?

Zdecydowanie. Metro Exodus to kolejna gra od 4A Games, w którą warto zagrać. Studio uczy się na błędach z poprzedniej części i serwują graczom naprawdę dobrą produkcję. Nie sposób nie zwrócić uwagi na niedociągnięcia, ale mimo nich nadal otrzymuje się naprawdę wciągającą historię i piękne widoki.

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.