Recenzje

Resident Evil 3 – recenzja, newsy, opis

Capcom nie daje zapomnieć o sobie i swojej sztandarowej serii gier. Po remake’u drugiej odsłony przyszedł czas na trzecią. W 2019 roku poprzeczka została postawiona naprawdę wysoko, więc część z trójką w nazwie musiała poradzić sobie z wygórowanymi oczekiwaniami. Jak jej się to udało? Przed Tobą recenzja Resident Evil 3.

Podstawowe informacje o grze

Jak już wyżej wspomniano – seria Resident Evil należy firma Capcom i to ona odpowiada za produkcję oraz dystrybucję tytułu. Gra należy do gatunku survival horrorów, a rozgrywka toczy się z perspektywy trzeciej osoby. Jest remake’iem oryginału z 1999 roku. Miała premierę 3 kwietnia 2020 roku i została wydana na poniższe platformy:

  • PC,
  • PlayStation 4,
  • Xbox One.

Warto także wspomnieć o wymaganiach sprzętowych dotyczących komputerów osobistych. Prezentują się następująco:

  • rekomendowane: Intel Core i7-3770 3.4 GHz / AMD FX-9590 4.7 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 3 GB GeForce GTX 1060 / 4 GB Radeon RX 480 lub lepsza, 45 GB HDD, Windows 10 64-bit
  • minimalne: Intel Core i5-4460 3.2 GHz / AMD FX-6300 3.5 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 760 / Radeon R7 260X lub lepsza, 45 GB HDD, Windows 7/8.1/10 64-bit.

Fabuła i świat w Resident Evil 3

Akcja gry rozgrywa się w przeddzień wydarzeń z poprzedniej części serii. Wcielamy się w Jill Valentine z elitarnej jednostki S.T.A.R.S., która od pierwszych minut rozgrywki atakowana jest przez głównego antagonistę – Nemesis. Ten został stworzony jako broń bioorganiczna w wyniku uwolnionego wirusa, który zarażając, zamienia wszystko, co żyje, w zombie. Właśnie w takim świecie przyjdzie nam przebywać przez kilkanaście kolejnych godzin.

To właśnie ucieczka przed Nemesis jest regularnie pojawiającym się motywem i pewnego rodzaju motorem opowieści. W tym celu musimy przemierzać z Jill Valentine ulice miasta Raccoon City, które jest wręcz przepełnione zombiakami. Od czasu do czasu może liczyć na pomoc Carlosa Oliveiry, którym także będziemy mieli okazję zagrać.

Jak wygląda rozgrywka w Resident Evil 3?

W rozgrywce główny trzon stanowi eksploracja niezależnie od tego, czy właśnie wcielamy się w Jill, czy w Carlosa. Choć walka także stanowi ważny element, to nie zawsze jest niezbędna, by wykonywać zadania, rozwiązywać zagadki czy powrócić do poprzedniej lokacji, w celu wykonania interakcji z wykorzystaniem ledwo co zdobytego przedmiotu. I czasem, jeśli to możliwe, lepiej jest unikać walki. Bo amunicja toResident Evil 3 towar deficytowy. Dlatego czasem lepiej ominąć grupę zombiaków, aby zachować magazynek na gorsze czasy.

A gorszych czasów może być sporo. Łowcy Gamma czy Alfa to potwory, wobec których już warto wyciągnąć pistolet. Chociaż czasem i on nie wystarczy. Pod tym względem gra naprawdę zdaje egzamin i potrafi być przerażająca. Co do wzbudzania przerażenia, to skrypty mogą w tym mocno przeszkodzić, a czasem nawet mogą być irytujące. Szczególnie kiedy porozrzucane zwłoki aktywują się po spełnieniu konkretnych warunków, a wcześniej dźganie ich nie dawało żadnych efektów. Choć może to przerazić za pierwszym razem, to każdy kolejny będzie coraz mniej wzbudzał lęk, a coraz bardziej znużenie i irytację.

Bo nie da się ukryć – Resident Evil 3 jest liniowy i mniej rozbudowany niż poprzednia część. Tu jednak warto wspomnieć, że i pierwowzór taki był. Zresztą nie miał być pełnoprawną odsłoną, a jedynie odpowiedzią na zachwyt graczy na część z numerem 2. Mimo wszystko nie można mu odmówić dużego zróżnicowania poziomów. Są bardzo ciekawe i widać, że twórcy się do tego przyłożyli. Nie jest inaczej w przypadku walk z bossami, które są wymagające i zapadające w pamięć.

Małe problemy ze sterowaniem

Grając na padzie, można czasem się zirytować. Sterowanie i praca kamery czasem niedomagają, co utrudnia rozgrywkę. Szczególnie ma to miejsce w ciasnych pomieszczeniach i w trakcie spotkań z Nemesis. W takim momentach zdarza się, że nie widzimy, co jest za nami. Takie ustawienie kamery może rzeczywiście podnieść tętno i dodać dreszczyku emocji, ale równie dobrze przynosi irytację.

Można też spotkać się z nieprzyjemnymi doświadczeniami z latarką. Została zaprojektowana tak, że uruchamia się tylko w miejscach ustalonych przez twórców. Zdarzają się więc momenty, że w lokacji jest zbyt ciemno, żeby widzieć wszystko wyraźnie, jednak bohaterka nawet nie pomyśli o zapaleniu światła.

Wrażenia audiowizualne w Resident Evil 3

Oprawa wizualna robi naprawdę dobre wrażenie. Pieczołowicie przygotowane otoczenie, w którym zastosowano różnokolorowe neony, potrafi zachwycić. Twarze bohaterów zostały bardzo dobrze, szczegółowo dopracowane. Na wspomnienie zasługuje sam Nemesis. Projekt antagonisty jest naprawdę ciekawy i potrafi przerazić. Przy czym jego udźwiękowienie to majstersztyk. Ciężkie powolne kroki i pomrukiwania to coś, co potrafi zjeżyć włosy na karku.

Recenzja Resident Evil 3 – podsumowanie

Resident Evil 3 nie dorównuje poprzedniej części, jednak też nikt nie powinien tego oczekiwać. To jedynie spin-off, który mimo wszystko potrafi dać dużo satysfakcji i przyjemności z gry. To tytuł zdecydowanie warty polecenia, który potrafi zająć na dobre kilkanaście godzin.

Related posts
Recenzje

Empire of Sin - recenzja

Paradoxgłównie dał się poznać jako producent gierzgatunku…
Read more
Recenzje

Chronos: Before the Ashes - recenzja

Po przyzwoitej ocenieisprzedażyRemnant: From theAshestwórcy…
Read more
Recenzje

Sakuna: Of Rice and Ruin - recenzja

Jeżeli chodziohybrydy gatunkowe, Japończycy królująwtym temacie.
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.