Recenzje

Sekiro: Shadows Die Twice – recenzja, newsy, opis

Po grach od FromSoftware można spodziewać się wielu rzeczy, ale na pewno nie niskiego poziomu trudności. W tym przypadku studio także nie zawodzi, bo Sekiro może doprowadzić niezaprawionych graczy do naprawdę dużej frustracji. Czy jest warta zagrania? Sprawdź w recenzji Sekiro: Shadows Die Twice.

Podstawowe technikalia

Jak już wspomniano wyżej, Sekiro: Shadows Die Twice to gra studia FromSoftware. Można w nią zagrać na:

  • PlayStation 4,
  • Xbox One,
  • PC.

W przypadku komputerów osobistych wymagania prezentują się jak poniżej:

  • rekomendowane: Intel Core i5-2500K 3.3 GHz / AMD Ryzen 5 1400 3.2 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 4 GB GeForce GTX 970 / Radeon RX 570 lub lepsza, 25 GB HDD, Windows 7/8/10 64-bit,
  • minimalne: Intel Core i3-2100 3.1 GHz / AMD FX-6300 3.5 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 760 / Radeon HD 7950 lub lepsza, 25 GB HDD, Windows 7/8/10 64-bit.

Produkcja należy do gatunku zwanego potocznie „soulsborne-ami”. Jest to nazwa ściśle powiązana ze studiem FromSoftware, które charakteryzuje się produkowaniem gier o niemałym poziomie trudności i specyficznych mechanikach. Ta trzecioosobowa przygodowa gra akcji może pochwalić się jednak nowymi czy nieco zmienionym mechanikami.

Kilka słów o fabule

Przeważnie w grach tego studia istnieje rozbudowana fabuła, która graczowi serwowana jest w formie zagadek i nie dopowiedzieć. W przypadku Sekiro na początku historia zostaje zaserwowana nieco bardziej strawnie. Jednak szybko to się kończy i gracz ponownie musi się domyśleć, o co właściwie chodzi w całej intrydze. A intryga jest w zasadzie operą mydlaną usytuowaną w alternatywnej XVI-wiecznej Japonii.

W grze mamy okazję wcielić się w tytułowego Sekiro, który nazywany jest także „jednorękim wilkiem”. W prologu zostaje porwany młody spadkobierca antycznej linii krwi, który jest jego panem, a na dodatek Sekiro traci rękę (pewnie od tego wywodzi się jego przydomek). Na szczęście bohater zostaje uratowany i otrzymuje mechaniczną protezę. Przy okazji został też pozbawiony możliwości… umierania. Zadaniem głównego bohatera jest uratowanie chłopca i zemsta za uciętą rękę.

Gra może zakończyć się na cztery możliwości w zależności od podjętych wyborów. Co ciekawe niektóre z nich mogą oznaczać walkę z zupełnie innym bossem. Jest to ciekawe rozwiązanie.

Nierówny poziom trudności

Z jednej strony pojawiło się wiele udogodnień, które mogą pomóc początkującym mającym pierwszy kontakt z gatunkiem. Z drugiej strony w niektórych aspektach Sekiro bywa grą trudniejszą od poprzednich produkcji studia FromSoftware. Na ekranie często pojawiają się samouczki, które nieopierzonym pomagają w zapoznaniu się z mechanikami rządzącymi grą. Istnieje także możliwość przeniesienia się do specjalnej lokacji, w której gracz ma możliwość trenować poznane elementy walki i doskonalić umiejętności. Pojawiła się także mechanika, w ramach której bohater po pierwszej śmierci może się wskrzesić i dokonać zemsty na wrogu, by zachować wszystkie punkty doświadczenia i monety. Jednak kiedy się to nie uda, zasoby traci się nieodwracalnie.

Problemem mogą okazać się bossowie. Większość gier uczy pewnych mechanik, by te były skuteczne w dalszej rozgrywce. Sekiro: Shadows Die Twice nie jest tak oczywistą produkcją. Mechaniki nauczone przy poprzednich bossach mogą okazać się zupełnie nieskuteczne przy kolejnym. Z jednej strony można zrozumieć zamysł twórców, w ramach którego gracz cały czas jest zaskakiwany i nie może sobie pozwolić na rutynę. Z drugiej strony łatwo o poczucie straconego czasu, kiedy kolejna mechanika przestaje być użyteczna wobec danego bossa. W pewnym momencie gracz, zamiast korzystać z zaoferowanych mechanizmów, będzie wolał próbować je ominąć, co także jest często możliwe. W ten sposób gra przestaje być ciekawym wyzwaniem, a zaczyna być frustrującym obowiązkiem.

Na dodatek śmierć czeka na każdym kroku. W grze jest wiele momentów, w których nieoczekiwanie atakuje nas przeciwnik, którego nie mamy szans nawet się spodziewać. Śmierć jest nieunikniona. Poczucie bezsilności narasta. Brak wpływu na los naszego bohatera w takich sytuacjach z pewnością nie spodoba się wielu graczom.

Rozwój postaci jednak jest dobrym elementem tej gry. Przebiega dwutorowo: przez dobywanie doświadczenia i odblokowywanie umiejętności bohatera oraz ulepszanie protezy. Dzięki temu postać nie tylko ma dostęp do coraz ciekawszych akcji, ale także szerokiego arsenału broni i narzędzi.

Naprawdę dobre wrażenia audiowizualne

Pod względem muzyki i grafiki Sekiro: Shadows Die Twice zachwyca. Świat przedstawiony jest fantastycznie budowany nie tylko dialogami z postaciami niezależnymi, ale także rozmowami między nimi. Czasem można nawet podsłuchać informacji, które mogą przydać się w rozgrywce. Chociażby poznać słabość któregoś z bossów. Dzięki temu ma się wrażenie, że świat przedstawiony naprawdę żyje.

Podsumowanie

Nowa produkcja studia FromSoftware wygląda trochę jak nieudany eksperyment. Mimo naprawdę ciekawego świata i rozbudowanego systemu rozwoju postaci, mechaniki i rozwiązania wykorzystane w produkcji bywają nieprzemyślane. Miejmy nadzieję, że na jej podstawie twórcy wyciągną wnioski, które zaimplementują w kolejnych produkcjach.

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.