Recenzje

Star Wars Jedi: Fallen Order – recenzja, newsy, opis

Star Wars to franczyza mająca już ponad 40 lat. 9 głównych części filmowych, kilka filmów pobocznych, wiele kreskówek i gier to naprawdę sopory dorobek. Nie wszystkie były udane i nie wszystkie były cenione przez fanów serii. EA miało już kilka podejść do stworzenia produkcji na licencji Star Wars i bywało z tym różnie. W recenzji Star Wars Jedi: Fallen Order dowiesz się, czy gra jest niewypałem, czy może dorównuje uwielbianemu Jedi Academy.

Podstawowe informacje o grze

Star Wars Jedi: Fallen Order (polski tytuł to Star Wars Jedi: Upadły Zakon) to przygodowa gra akcji z perspektywy trzeciej osoby. Umiejscowiona jest w uwielbianym przez fanów świecie Gwiezdnych Wojen. Została wyprodukowana przez studio Respawn Entertainment, a wydawcą jest Electronic Arts. Tytuł miał premierę 15 listopada 2019 roku i jest dostępny na platformy:

  • PC,
  • PlayStation 4,
  • Xbox One.

W przypadku komputerów osobistych wymagania przedstawiają się następująco:

  • rekomendowane: Intel Core i7-6700K 4.0 GHz / AMD Ryzen 7 1700 3.0 GHz, 16 GB RAM, karta grafiki 8 GB GeForce GTX 1070 / Radeon RX Vega 56 lub lepsza, 55 GB HDD, Windows 7/8.1/10 64-bit,
  • minimalne: Intel Core i3-3220 3.3 GHz / AMD FX-6100 3.3 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 650 / Radeon HD 7750 lub lepsza, 55 GB HDD, Windows 7/8.1/10 64-bit.

Czy Star Wars Jedi: Fallen Order to gra, która spełniła oczekiwania fanów franczyzy? Warto się o tym przekonać.

Fabuła Star Wars Jedi: Fallen Order

Historia przedstawiona w tym tytule rozgrywka się tuż po wydarzeniach przedstawionych w trzecim epizodzie sagi – Zemście Sithów. Gracze mają szansę wcielić się w Cala Kestisa – młodego byłego padawana – który zmuszony jest ukrywać swoją przeszłość przed żołnierzami Imperium Galaktycznego. Jeśliby tego nie robił, zostałby kolejną ofiarą na podstawie rozkazu 66 wydanego przez imperatora Palpatine. W jego myśl wszyscy rycerze Jedi powinni zostać zabici.

Aby nie zwracać uwagi, Cal zamieszkał na planecie Bracca, gdzie pracuje w gildii złomiarzy i demontuje okręty Republiki. W wyniku nieprzewidzianych okoliczności na jego trop wpada imperialna inkwizytorka, której zadaniem jest polowanie na rozproszonych po galaktyce Jedi. Musi ratować się ucieczką. Na swojej drodze spotyka nowych sprzymierzeńców – nie zapomniano także dodać przyjaznego droida – z którymi wyrusza na misję odbudowania zakonu Jedi.

Przedstawiona historia jest zajmująca i potrafi wciągnąć. Fanom Star Wars szczególnie przypadnie do gustu, gdyż w trakcie rozgrywki non stop trafiamy na mnóstwo smaczków, które nawiązują do okresu Wojny Klonów oraz Czystki. Oprócz tego nie brakuje tzw. narracji środowiskowej, w ramach której to otoczenie samo w sobie opowiada swoją historię. Baczny obserwator także z tego aspektu może wiele wyciągnąć. Dodatkowo niektóre sceny czy wątki potrafią złapać za serce.

Rozgrywka w Star Wars Jedi: Fallen Order

Gameplay to największa siła Jedi: Fallen Order. Choć nie jest to nic odkrywczego, to zręcznie łączy motywy i elementy z innych tytułów. Można tu znaleźć nawiązania do Bloodborne czy Sekiro, choć nie brakuje także mechanik typowo z Uncharted czy Tomb Raidera. Wielu z graczy mogłoby określić walkę jako „Dark Souls z mieczami świetlnymi” ze względu na poczucie ciężaru i pewnego rodzaju powolności. Jednak oprócz tego system został wzbogacony o masę kombosów i umiejętności oparte na Mocy.

Przeciwnicy także nie dadzą nam się nudzić. Łącznie w grze można spotkać 80 typów postaci, z którymi będziemy mieli okazję walczyć. Każdy z nich ma własną specyfikę i wymaga nieco innej taktyki. Dzięki temu walka nie staje się w pewnym momencie serią wciskania przycisku, ale przez całą rozgrywkę stanowi wyzwanie. Dlatego czasem może się zdarzyć, że nie poradzimy sobie z przeciwnikiem. W takiej sytuacji wracamy do ostatniego punktu medytacji, który jest pewnego rodzaju odpowiednikiem ognisk z Dark Souls. Właśnie tam też można odnowić sobie zdrowie czy rozwinąć postać. Podobnie jak we wspomnianej grze także w Fallen Order po skorzystaniu z punktu medytacji przeciwnicy wracają na swoje miejsca. Jednak mimo zastosowania mechanik z gier From Software, tytuł jest od nich nieco łatwiejszy i mniej frustrujący. Myślę, że to jest zdecydowanie na plus, biorąc pod uwagę, że gra nie jest skierowana dla osób tak dobrze zaznajomionych z produkcjami japońskiego studia.

Na pochwałę zasługuje także level design. Każda z planet to duża półotwarta mapa, w której zostały zastosowane zabiegi znane z klasycznych metroidvani. Każda droga jest otwarta, jeśli posiadasz do niej odpowiednie umiejętności lub rozwiążesz zagadkę. A te zdobywa się w trakcie rozgrywki. Dodatkowo każdy poziom, łamigłówka oraz sekcja zręcznościowa zostały zaprojektowane tak, aby sprawiały przyjemność i miały odpowiedni poziom trudności.

Choć w grze nie uświadczymy żadnej nowej, oryginalnej mechaniki, to produkcja zdecydowanie się broni. Wykorzystała zabiegi wykorzystywane już w wielu grach i połączyła je w udaną, bardzo elegancką całość. Dzięki temu nie tylko jest bardzo dobrą grą, ale także częścią franczyzy Gwiezdnych Wojen.

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.