Recenzje

The Last of Us Part II – recenzja, newsy, opis

Kiedy Naughty Dog stworzyli w 2013 roku The Last of Us, gracze i recenzenci aż zapiali z zachwytu. Tym szczególniej wszyscy czekali na drugą odsłonę serii, choć w radosnym oczekiwaniu dało się zauważyć odrobinę lęku, czy kontynuacja dorówna swojej poprzedniczce. Już po premierze nie trzeba się o to martwić, ale jak dokładnie wypada druga część serii w porównaniu do pierwszej, dowiesz się, czytając recenzję The Last of Us Part II.

Kilka podstawowych informacji o grze

Jak już wspomniano, The Last of Us Part II to kontynuacja serii rozpoczętej w 2013 roku przez studio Naughty Dog, a wydawanej przez Sony Interactive Entertainment. Należy do gatunku przygodowych gier akcji z perspektywy trzecioosobowej, w której da się także dostrzec nawiązania do mechanik z cRPG-ów czy skradanek. Produkcja została stworzona i wydana jedynie na konsole PlayStation 4 i swoją premierę miała 19 czerwca 2020 roku.

Fabuła… lepiej nie zdradzać za wiele

Większość zwrotów akcji, tajemnic i wszelkich innych zawiłości historii ukazanej podczas rozgrywki lepiej pozostawić graczowi do samodzielnego odkrywania. Akcja drugiej części serii rozpoczyna się pięć lat po wydarzeniach ze swojej poprzedniczki, a gracz ma tym razem okazję wcielić się w Ellie, która towarzyszyła Joelowi w pierwszej odsłonie i odgrywała także tam główną rolę w historii. Oprócz tego w trakcie rozgrywki będziemy mieli okazję wcielić się także w innych bohaterów, jednak lepiej nie odkrywać choćby rąbka tajemnicy – najlepiej jakby gracz mógłby zostać zaskoczony tym, co dzieje się na jego telewizorze.

Rozgrywka na poziomie normalnym powinna zająć ok. 25-30 godzin (lub nawet więcej) w zależności od tego, jak bardzo będziemy starać się znaleźć wszystkie znajdźki i przedmioty poukrywane w lokacjach, które przyjdzie nam eksplorować. Tak długa rozgrywka nie jest już standardem, przez co decyzja studia Naughty Dog, aby stworzyć tak złożoną i długą produkcję jest bardzo zaskakująca. Ale co by nie mówić – twórcy postarali się, aby graczowi się nie nudziło.

Mechanika rozgrywki w produkcji Naughty Dog

Nie można tu mówić o rewolucji. Rozgrywka w gruncie rzeczy jest bardzo podobna do tego, co gracze znają z pierwszej części. Jednak wszystkie mechaniki zostały rozbudowane i pogłębione, dlatego można tu zdecydowanie mówić o ewolucji. Podczas przeżywania przygód razem z Ellie i innymi bohaterami gry The Last of Us Part II można wyróżnić trzy główne segmenty rozgrywki:

  • walkę,
  • skradanie się,
  • eksplorację.

Walka

Mamy do dyspozycji szeroki wybór broni i gadżetów (min, bomb ogłuszających i możliwych do wytworzenia „narzędzi”), dzięki czemu gracz nigdy nie jest bezbronny. Jednak o ile poradzenie sobie z kilkoma przeciwnikami choć jest wyzwaniem, to jednak wykonalnym, walka z większą grupą może skończyć się tragicznie. Szczególnie że adwersarze bywają naprawdę bystrzy – pod względem ich sztucznej inteligencji studio naprawdę się postarało. W takich sytuacjach najlepszym wyborem okazuje się ucieczka. To daje namacalne uczucie, że nie gramy „niezwyciężonym protagonistą”, a realną osobą, która nie jest w stanie poradzić sobie z tzw. wszystkim.

Skradanie się

I w tym przypadku gracz znajdzie wiele emocji. Przeciwnikom zdarza się zboczyć z ustalonej ścieżki patrolowej i zajrzeć w miejsce, gdzie ktoś mógłby się schować. Dodatkowo twórcy wprowadzili psy wraz z dodatkową mechaniką śladu zapachowego. Siedzenie w miejscu w celu przeczekania wzmożonej uwagi adwersarzy przestaje mieć sens, kiedy pies jest w stanie wyczuć Ellie. To daje dodatkowego smaczku i potrzebę ciągłego kombinowania, zwodzenia i przemieszczania się. W The Last of Us Part II możemy chować się także w elementach otoczenia, takich jak woda czy gęsta trawa.

Eksploracja

Co ważne – do celu zawsze prowadzi kilka ścieżek. Studio Naughty Dog zdecydowało się na pół-otwartą formułę rozgrywki, przez co choć miejsce, do którego gracz ma dotrzeć, jest jasno określone, wybór drogi zależy tylko i wyłącznie od niego. Przy tym mechanika poruszania się została znacznie rozbudowana – wprowadzono skakanie, wspinanie się czy huśtanie na linach, dzięki czemu możemy dotrzeć w przeróżne miejsca.

Jeśli mowa o docieraniu, warto zwrócić uwagę na level design. Mapy w grze zostały stworzone tak, aby gracz zawsze poruszał się w kierunku rozwijania fabuły. Odpowiednie ułożenie terenu, zachowanie przeciwników, rozmieszczenie przedmiotów, padające światło, odgłosy i kolory – wszystko zostało zaplanowane tak, aby gracz doskonale zdawał sobie sprawę z tego, w jakim kierunku powinien się poruszać. Z drugiej strony twórcy zaoferowali sporą dowolność, jeśli chodzi o zbaczanie ze ścieżki, co często owocuje rozwinięciem postaci, zdobyciem nowego ekwipunku czy znajdziek.

Wrażenia audiowizualne

Muzyka zawsze była wspaniałym doświadczeniem w produkcjach Naughty Dog. I w tym przypadku nie jest inaczej. Została stworzona i dobrana do elementów rozgrywki w taki sposób, że idealnie oddaje klimat, a wręcz kilkukrotnie go wzmacnia. Dzięki temu o wiele łatwiej wczuć się graczowi w historię i znaleźć się w postapokaliptycznych Stanach Zjednoczonych. Także wszelkie inne odgłosy i ogólna oprawa audio robi naprawdę dobre wrażenie.

W przypadku grafiki… bajka! Aż trudno uwierzyć, że twórcom udało się wycisnąć coś tak pięknego z tak leciwej konsoli. Oczywiście do fotorealizmu jeszcze daleko, ale zdecydowanie jest temu coraz bliżej. Immersji nie psuje nawet spojrzenie na elementy, postacie i detale w ruchu. Animacje tak samo głównej bohaterki, jak i postaci niezależnych są na naprawdę dobrym poziomie. Nie tylko w trakcie dialogów, ale także podczas poruszania się czy natykania się na różne warunki otoczenia. Choćby spoglądając na słońce, Ellie przysłoni oczy dłonią, a po ubrudzeniu nastąpi animacja otrzepania się.

Podsumowanie

Czy The Last of Us Part II to gra warta zagrania? Zdecydowanie. A jak w przypadku porównania jej z poprzedniczką? Trzeba powiedzieć, że mechaniki zostały udoskonalone, wygląda to jeszcze lepiej, a jeśli chodzi o historię… na pewno jest inaczej. Jednak już każdy powinien sobie odpowiedzieć na pytanie, czy woli historię opowiedzianą w 2020 czy w 2013 roku.

Related posts
Recenzje

Empire of Sin - recenzja

Paradoxgłównie dał się poznać jako producent gierzgatunku…
Read more
Recenzje

Chronos: Before the Ashes - recenzja

Po przyzwoitej ocenieisprzedażyRemnant: From theAshestwórcy…
Read more
Recenzje

Sakuna: Of Rice and Ruin - recenzja

Jeżeli chodziohybrydy gatunkowe, Japończycy królująwtym temacie.
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.