Recenzje

Tony Hawk’s Pro Skater 1+2 — recenzja powrotu

Dwadzieścia lat minęło od premier pierwowzorów. Najwyraźniej Activision doszło do wniosku, że czas zdmuchnąć kurz ze starej franczyzy i dać jej nowe życie. W ten sposób ponownie na rynku pojawiła się produkcja, w której ma się okazję pojeździć na desce i powywijać szalone triki. Jak wygląda remake dwóch pierwszych części niegdyś uwielbianej serii gier o profesjonalnym skaterze? Dowiesz się tego, czytając dalej recenzję Tony Hawk’s Pro Skater 1+2.


Podstawowe informacje o grze Tony Hawk’s Pro Skater 1+2


Pierwowzory, na których opierało się studio Vicarious Visions (wcześniej pracujące przy Crash Bandicoot N. Sane Trilogy), swoje premiery miały w 1999 i 2000 roku. Wydaje się to wystarczająco długim czasem, aby produkcje mogły wychłodzić się i być gotowymi do odmłodzenia. Szczególnie że piąta część serii stanowiła ogromną klapę. Dlatego wieść o remake’u dwóch pierwszych części napawała nadzieją. Czy tytuł spełnił oczekiwania, można było się przekonać 4 września 2020 roku. Gra została wydana przez Activision Blizzard, a polską lokalizację przygotowała firma Cenega S.A. Tony Hawk’s Pro Skater 1+2 jest dostępny na platformy:

  • PC,
  • PlayStation 4,
  • Xbox One.


W przypadku komputerów osobistych wymagania sprzętowe prezentują się następująco:

minimalne:

  • Intel Core i3-4340 3.6 GHz / AMD FX-6300 3.5 GHz,
  • 8 GB RAM,
  • karta grafiki 2 GB GeForce GTX 660 / Radeon HD 7950 lub lepsza,
  • Windows 10.


rekomendowane:

  • Intel Core i5-2500K 3.3 GHz / AMD Ryzen 5 1600X 3.6 GHz,
  • 12 GB RAM,
  • karta grafiki 4 GB GeForce GTX 970 / Radeon R9 390 lub lepsza,
  • Windows 10.


Zmiany, zmiany, zmiany…


Można by pomyśleć, że nie ma co doskonalić perfekcji. Jednak Tony Hawk’s Pro Skater 1+2 posiada w sobie kilka zmian (oprócz podkręcenia oprawy graficznej). Od początku umożliwiono stworzenie własnej postaci, choć równie dobrze można wybrać także znaną twarz — zarówno legendy deskorolki, jak i wiele młodszych twarzy, które nie występowały w oryginale.


Dodatkowo pojawia się opcja ubierania postaci. Gracz ma do wyboru wiele fatałaszków, a twórcy zapowiedzieli zestawy ubrań i specjalne deski w ramach płatnych DLC. Na szczęście jest to tylko kosmetyka, dlatego raczej nie ma się o co martwić.


Zmian doczekał się także system rozwoju postaci. Zamiast kupowania nowych umiejętności za pieniądze tym razem zbiera się znaczniki pozwalające na podbijanie możliwości bohaterów. Taki sposób pojawił się już w odsłonie z cyfrą 3, jednak trudno powiedzieć, czy wszystkim ta zmiana przypadnie do gustu.

Poważną zmianą jest fakt, że aktualnie nie prowadzi się kariery każdego sportowca z osobna. Zamiast tego niezależnie od wybranej postaci, progres zachodzi u wszystkich. Dzięki temu szybko można zdobyć dostęp do wszystkich parków. Jednocześnie ogranicza to liczbę możliwości zabawy, które miały miejsce w odsłonach sprzed 20 lat.


Rozgrywka w Tony Hawk’s Pro Skater 1+2

To, co nie zmieniło się w porównaniu do pierwowzorów, to frajda i satysfakcja, jaką daje jeżdżenie na desce. Od razu widać, że w zespole twórców znajdują się fani serii, którzy doskonale wiedzą, jak powinna wyglądać odsłona tego cyklu. Nadal w każdym parku należy wykonać wyznaczone cele, jednak te zostały odświeżone i ubarwione, żeby gracze mogli się jeszcze lepiej bawić.


Oprócz tego nie zabrakło turniejów, w ramach których należy zebrać jak największą liczbę punktów w określonym czasie. W produkcji znajduje się także sporo pomniejszych wyzwań, co pozwala na spędzenie w poszczególnych lokacjach kolejnych godzin pełnych dobrze spędzonego czasu.


Twórcy rozwinęli listę trików, które można wykonać, dzięki czemu liczba możliwości ogromnie się powiększyła. Już w pierwszej części można korzystać z akrobacji na krawędzi rampy, manuali oraz odbić od ściany. Dodatkowo wszystkie ruchy są płynniejsze, przez co patrzenie na kierowaną przez nas postać sprawia jeszcze większą przyjemność.


Spełnienie wszystkich celów w znanych parkach to nie koniec rozgrywki. Twórcy przygotowali wiele opcjonalnych wyzwań i misji, które potrafią zająć kilka godzin. Oprócz tego istnieje możliwość tworzenia kolejnych lokacji i udostępnianie ich w sieci. Oczywiście jest też tryb sieciowy i, co miło zaskakuje, podzielony ekran.


Oprawa audiowizualna


Studio Vicarious Visions postarało się o pełne odświeżenie lokacji, dlatego każdy ze znanych parków wygląda kapitalnie. Na skaterów także nie można narzekać. Cały czas podczas rozgrywki towarzyszą graczowi znane kawałki, które uprzyjemniają jeżdżenie na desce. Pod tym względem znajdują się 22 utwory z oryginalnych produkcji oraz 37 nowych piosenek, co jest naprawdę dobrym wynikiem. Aż chce się zakładać słuchawki, włączając Tony Hawk’s Pro Skater 1+2.


Podsumowanie


Choć seria THPS ostatnimi czasy nie trzymała się zbyt dobrze, remake stworzony przez Vicarious Visions to było coś, czego gracze potrzebowali. Odświeżenie starej, sprawdzonej formuły — nieco podpicowanej pomysłowością twórców — zdała egzamin i stanowi dobry początek, żeby stworzyć coś jeszcze z deskorolką w roli głównej.

Related posts
Recenzje

Empire of Sin - recenzja

Paradoxgłównie dał się poznać jako producent gierzgatunku…
Read more
Recenzje

Chronos: Before the Ashes - recenzja

Po przyzwoitej ocenieisprzedażyRemnant: From theAshestwórcy…
Read more
Recenzje

Sakuna: Of Rice and Ruin - recenzja

Jeżeli chodziohybrydy gatunkowe, Japończycy królująwtym temacie.
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.