Recenzje

Wolcen: Lords of Mayhem – recenzja, newsy, opis

Na ten tytuł czekało wielu. Ale w końcu się pojawił. Po 5 latach od zakończenia zbiórki na Kickstarterze, zmianie tytułu i całego konceptu gra została wydana. I choć jej debiut był pełen wzlotów i upadków, to jednak warto było na nią czekać. W recenzji Wolcen: Lords of Mayhem opiszę moje doświadczenia z grą i dlaczego ty też powinieneś w nią zagrać.

Kilka słów wstępu o Wolcen: Lords of Mayhem

Gra należy do gatunku hack’n’slashy, które inaczej nazywa się izometrycznymi action RPG-ami. Można było w nią grać na PC już od 24 marca 2016 roku na zasadach wczesnego dostępu, jednak 13 lutego 2020 roku nastąpiła oficjalna premiera gry. Wymagania sprzętowe prezentują się następująco:

  • rekomendowane: Intel Core i7-4770S 3.1 GHz / AMD FX-8320 3.5 GHz, 16 GB RAM, karta grafiki 6 GB GeForce GTX 1060 / 8 GB Radeon RX 570 lub lepsza, 18 GB HDD, Windows 7(SP1)/8.1/10 64-bit,
  • minimalne: Intel Core i5-4570T 2.9 GHz / AMD FX-6100 3.3 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 1 GB GeForce GTX 560 Ti / Radeon HD 6850 lub lepsza, 18 GB HDD, Windows 7(SP1)/8.1/10 64-bit.

Jak Wolcen wypada wśród konkurentów?

Na rynku hack’n’slashy panuje pewien swoisty duopol. Rządzą Path of Exile oraz Diablo 3 i uparcie nie ustępują pola. Swoją niszę znalazło także Grim Dawn, jednak jest to gra jedynie dla fanów trybu solo, przez co dwa powyższe tytuły rządzą, dzieląc świat izometrycznych RPG-ów akcji. I właśnie między nimi musiał odnaleźć się Wolcen. I choć z zapowiedzi z połowy 2015 roku nie pozostało zbyt wiele, to gra nadal ma wiele do zaoferowania.

Świat Wolcen: Lords of Mayhem jest ciekawy i rozbudowany. Mimo nieco typowego settingu fantasy, brak tu fantastycznych ras. Występuje za to broń palna i technologiczne gadżety. W poznawaniu lore pomaga nam nie tylko historia, ale także przypisy na mapie czy unikalne przedmioty. W klimat gry łatwo się wczuć. Tym bardziej że gra jest naprawdę bardzo ładna. Pod względem wyglądu lokacji, ekwipunku oraz innych elementów styl bardzo dobrze balansuje między realizmem a fantastyką, dzięki czemu z całą pewnością można stwierdzić, że to aktualnie najładniejszy hack’n’slash na rynku.

Jeśli chodzi o rozgrywkę, to w Wolcenie nietrudno zauważyć inspiracje topowym pozycjom – Path of Exile oraz Diablo 3. Mechanika została wypośrodkowana, więc jeśli Diablo 3 było za płytkie, a Path of Exile nieco przytłaczające, to Wolcen wstrzeliwuje się centralnie między te pozycje.

Z produkcji od Blizzarda zostały zapożyczone niektóre rozwiązania systemu umiejętności oraz dopracowany system walki. Z PoE można zauważyć pasywne drzewko umiejętności, choć jest nieco mniejsze w porównaniu do pierwowzoru, za to ma ciekawy patent w postaci obracanych warstw, które można ze sobą łączyć. Dzięki temu gracz ma możliwość tworzenia unikalnych zestawów pasywnych umiejętności. Im dalej, tym więcej widać zapożyczeń i inspiracji powyższymi tytułami.

Okazuje się jednak, że twórcy mimo tak mocnych inspiracji byli w stanie zachować charakter produkcji. Rozgrywka w Wolcen: Lords of Mayhem ma swój unikalny styl, a tempo jest relatywnie niskie. Z drugiej strony nawet na bardzo niskim poziomie doświadczenia system walki pozwala poczuć, że mimo wszystko kierowany bohater jest silny i wyjątkowy na tle świata przedstawionego.

Gra wypuszczona nieco za wcześnie

Powyższe pochwały rysują obraz gry idealnej, jednak niestety tak nie jest. Produkcja miała swoją premierę za wcześnie. Można było dostrzec, że zabrakło jej końcowych szlifów, brakowało kilku usprawnień, które wydawałyby się oczywiste i wręcz będące standardem w gatunku action RPG-ów. Przydałoby się przeszukiwanie pasywnego drzewka, możliwość cofnięcia pojedynczych punktów czy loot filter.

Dodatkowo w momencie premiery twórcy nie byli przygotowani na napływ graczy chcących rozpocząć swoją przygodę w trybie online. Choć istnieje możliwość tryb solo, to ten często nie jest aż tak ciekawy jak możliwość grania z innymi graczami. Szybko serwery wyzionęły ducha i było z nimi trochę problemów także w późniejszym czasie. Przy tym nie został wprowadzony ręczny matchmaking czy hub do spotkań z innymi graczami, więc zostaje jedynie zabawa ze znajomymi.

Gracze także szybko wykryli dwa poważne exploity pozwalające na: kumulację tzw. magic find – statystyki określającej szansę na wypadnięcie lepszych przedmiotów – oraz klasyczny „item dumping”, dzięki któremu możliwe jest kopiowanie przedmiotów. I choć w trybie solo nie ma to większego znaczenia, to w rozgrywce online zdecydowanie nie powinno mieć miejsca.

Wolcen: Lords of Mayhem – podsumowanie

Trudno wydać werdykt na temat tej gry. Z jednej strony mnóstwo rzeczy w niej jest naprawdę dobrych i można byłoby pod tym względem pisać jej pieśni pochwalne. Z drugiej strony twórcy borykają się ze sporą liczbą błędów oraz problemów, które z pewnością mogą uprzykrzyć życie graczom online. Mimo wszystko jest to gra warta czasu i pieniędzy. I choć wymaga jeszcze dopracowania, to twórcy nie spoczywają na laurach, więc można spodziewać się poprawienia wszelkich niedoskonałości.

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.