Recenzje

Werewolf: The Apocalypse – Heart of the Forest — recenzja

Świat Mroku to uniwersum, które najpierw pojawiło się jako setting gier RPG pod tą samą nazwą. Szybko pojawiły się jego adaptacje na rynku gier komputerowych, wśród których można znaleźć zarówno produkcje nastawione na akcję, jak i na historię. Recenzowany tytuł należy do tej drugiej grupy. Jak się w niej sprawdza? Dowiesz się tego, kontynuując czytanie. Przed Tobą recenzja Werewolf: The Apocalypse — Heart of the Forest.


Podstawowe informacje o grze Werewolf: The Apocalypse — Heart of the Forest


Produkcja należy do gatunku tekstowych gier przygodowych. Została stworzona przez studio Different Tale założone przez Artura Ganszyńca i Jacka Brzezińskiego, którzy wcześniej pracowali nad Wiedźminem czy Call of Juarez: The Cartel. Można było się więc spodziewać po nich bardzo dużo. Wydaniem zajęła się firma Walkabout. W ten sposób gra pojawiła się na rynku 13 października 2020 roku na komputery PC. Wymagania sprzętowe, które maszyna musi spełnić, aby uruchomić tytuł, prezentują się następująco:


minimalne:

  • Dual Core,
  • 4 GB RAM,
  • karta grafiki Intel HD 4400 lub lepsza,
  • 4 GB HDD,
  • Windows 7/8.1/10 64-bit.

Gra jest dostępna jedynie w angielskiej wersji językowej.


Fabuła i świat przedstawiony


Jak można się domyślić, historia została usytuowana w fantastycznym Świecie Mroku, w którym roi się od nadnaturalnych istot. W tym właśnie wilkołaków, które w tym przypadku grają pierwsze skrzypce. Rozpoczynając rozgrywkę, przejmujemy kontrolę nad Maią Boroditch — Amerykanką polskiego pochodzenia — która wyrusza do Białowieży, aby odkryć swoje przeznaczenie i dowiedzieć się więcej o swojej rodzinie.


W trakcie rozgrywki towarzyszyć graczowi będą niesamowicie interesujące i równie makabryczne wizje. Trudno napisać coś więcej, nie zdradzając historii, dlatego resztę rozważań i wrażeń pozostawiam osobom, które zdecydują się sięgnąć po ten tytuł.


Odbicie rzeczywistości


Trudno jest unikać skojarzeń związanych z wydarzeniami, które miały miejsce jeszcze niedawno w rzeczywistym świecie. W 2017 roku na terenie Puszczy Białowieskiej rozpoczęto intensywną wycinkę drzew. Ta na szczęście została przerwana dzięki ingerencji UNESCO oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które zagroziły Polsce wysokimi karami pieniężnymi.


Warto wspomnieć, że te skojarzenia są jak najbardziej trafne. Twórcy w poradniku dla gracza wspominają, jak bardzo ważne było dla nich zabranie głosu w tej sprawie. Możliwe, że niektórzy po zakończeniu historii wyciągną wnioski i zmienią swoje podejście do spraw ekologii i ochrony środowiska (lub utwierdzą się w swoich przekonaniach).


Jednak aby tak się stało, muszą przebić się przez ściany teksty wymagające sporo uwagi. Trudno tu mówić o zaletach czy wadach. Tekstowe gry przygodowe mają to do siebie, że zawierają sporo treści. Dlatego pozostawiam to preferencjom każdego z czytelników, aby ocenił, czy to jest coś, co mu odpowiada. Ale nie mogę zaprzeczyć, że teksty zawarte w Werewolf: The Apocalypse — Hear of the Forest perfekcyjnie budują napięcie.


Elementy RPG


Choć produkcja należy do gatunku tekstowych gier przygodowych, nie obyło się bez wyraźnych elementów RPG. Głównie mowa tu o statystykach, wśród których znajdują się:

  • Szał (Rage),
  • Siła woli (Willpower),
  • Zdrowie.


Każda ze statystyk służy do czegoś innego i jest równie przydatna. Ostatnia z nich — czyli zdrowie — nie będzie zaprzątać głowy przez większość rozgrywki, jednak pod koniec okaże się głównym zmartwieniem.


Oprócz tego gracz ma do dyspozycji kartę postaci, która jest regularnie aktualizowana. Tam znajdują się informacje dotyczący takich cech jak: odwaga, duchowość, spryt czy umiejętność analizy, które wpływają na to, co gracz czyta na ekranie. W różnych sytuacjach właśnie z ich powodu można otrzymać dodatkową opcję dialogową lub pozostać bez wyjścia. Dlatego cały czas należy zachować rozwagę i dysponować punktami tak, aby zawsze mieć coś w zanadrzu.


Na wspomnienie zasługuje także pełna swoboda, którą twórcy zaoferowali graczom. Zależnie od życzenia można grać potulną, niewadzącą nikomu postacią albo ryzykantką, która napsuje krwi niejednej postaci niezależnej. W ten sposób studiu Different Tales udało się stworzyć niezwykle emocjonującą grę, w której jedyne co się robi to… czyta, klika, czyta i jeszcze więcej czyta. Czy wspominałem już o czytaniu?


Wrażenia audiowizualne


Oprócz tekstu twórcy mieli do dyspozycji obraz i dźwięk. Niedomówieniem jest, że spisali się na medal. Muzyka potrafi robić ogromne wrażenie i nawet w tej chwili, pisząc tę recenzję, przygrywa mi theme z menu głównego. Grafiki w swoim specyficznym, przyciągającym oko stylu potrafią zapaść w pamięć. Wykorzystane w nich barwy idealnie pasują do klimatu, którym emanuje produkcja. Co jak co, ale Werewolf: The Apocalypse — Heart of the Forest potrafi zachwycić.


Podsumowanie


Warto. Zdecydowanie warto zanurzyć się w historię Maii Boroditch, która chcą odnaleźć swoje przeznaczenie, odnajduje wiele więcej. Mam nadzieję, że Ty też wiele wyniesiesz z tej produkcji i będziesz się naprawdę dobrze bawić. Dokładnie tak samo jak ja.

Related posts
Recenzje

RimWorld, czyli symulator kosmicznego rozbitka

Historiio kosmicznych rozbitkach, którzy radzą sobie wbrew surowymi trudnym…
Read more
Recenzje

Call of Cthulhu – recenzja

Twórczość H.P.Lovecraftama już niemal wiek.
Read more
Recenzje

Hitman 2 - kolejne akcje Agenta 47

Z Agentem 47 gracze mogli poznać sięjużw 2000 roku.Od tego czasu…
Read more
Newsletter
Become a Trendsetter
Sign up for Davenport’s Daily Digest and get the best of Davenport, tailored for you.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *